Jensen wskazuje na rosnącą nierówność bogactwa w USA i wzrost napięcia w relacjach tego kraju z Chinami i Iranem, które mogą w pewnym momencie skłonić inwestorów do ucieczki do bezpiecznej przystani złota.

- Jest tak dużo konfliktów o podwyższonej temperaturze. Ludzie powinni być przygotowani na znacznie szerszy zakres potencjalnie bardziej niestabilnych okoliczności, niż jesteśmy w większości przyzwyczajeni – powiedział menedżer funduszu hedgingowego, zarządzającego 160 mld USD aktywów, w rozmowie z The Financial Times.
Jensen jest także przekonany, że Fed pozwoli na wzrost inflacji przez pewien czas, co również będzie sprzyjało wzrostowi ceny złota.
Na rynku spot w środę uncję złota wyceniano na ok. 1551 USD. W ubiegłym tygodniu cena kruszcu przekraczała 1600 USD i była największa od siedmiu lat.
Bridgewater nie jest jedynym orędownikiem inwestowania w złoto. W ubiegłym roku namawiał do tego także Jeffrey Gundlach, szef DoubleLine, nazywany „królem obligacji”.