Największy spadek od dwóch tygodni

MD
opublikowano: 2010-06-22 22:33

Dow Jones spadł o 1,43 proc., a S&P500 o 1,61 proc. To największe spadki indeksów od sesji z 4 czerwca, po której zaliczyły tegoroczne minima. Nasdaq stracił 1,19 proc.

Amerykańscy inwestorzy nadal sprzedają akcje. Początek sesji wprawdzie zdominował popyt, ale trwało to względnie krótko. Sektor energii doświadczył dużej zmienności. Na początku akcje spółek z branży naftowej drożały po decyzji sądu w Nowym Orleanie blokującym sześciomiesięczne moratorium na odwierty na Zatoce Meksykańskiej. Potem taniały w związku z zapowiedzią odwołania się administracji USA od decyzji, a także ze spadkiem notowań ropy, która wcześniej wyraźnie drożała. Segment energii najwięcej tracił spośród 10 głównych segmentów S&P500 – aż 2,7 proc. Niewiele mniejsze straty notowały segmenty spółek użyteczności publicznej (2,5 proc.) i przemysłowych (2,4 proc.). Większy niż rynek spadek zanotowały jeszcze segmenty materiałowy i consumer discretionary (po 2,2 proc.). Najmniejsze spadki zanotowały segmenty IT (0,9 proc.), spółek ochrony zdrowia (0,9 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-0,56 proc.). Tylko 18 spółek z S&P500 kończyło sesję wzrostem kursu. Spośród 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones udało się to tylko dwóm. Johnson & Johnson oraz Merck drożały jednak o mniej niż 0,1 proc. Najmocniej traciły Alcoa, największy w USA producent aluminium (3,7 proc.), oraz Caterpillar, jeden z największych na świecie producentów ciężkiego sprzętu budowlanego (3 proc.). Publikacja znacznie gorszych niż oczekiwano danych o sprzedaży domów na rynku wtórnym spowodowała przecenę akcji spółek budujących domy. Ich branżowy indeks stracił 3 proc., m.in. za sprawą przeceny akcji PulteGroup. Do udanych zaliczy wtorkową sesję Apple. Jego akcje zdrożały o 1,4 proc. m.in. dzięki informacji, że spółka w mniej niż trzy miesiące sprzedała już ponad 3 mln iPadów.
MD