Na rynku umacnia się przekonanie, że podaż ropy rośnie w momencie słabnącego popytu, co wiąże się z hamującym wzrostem gospodarczym. Inwestorzy uważają także, że pomimo sankcji ropa z Iranu, choć nie w dotychczasowych ilościach, nadal jednak będzie docierać na rynek.
Cena ropy WTI spada w tym tygodniu o prawie 6 proc. Od czteroletniego szczytu w październiku spada o ok. 16 proc.
- Teoretycznie powinniśmy mieć rynek byka z powodu sankcji nałożonych na Iran. Jednak zwiększenie wydobycia przez Arabię Saudyjską i innych producentów, a także przecena na światowych rynkach akcji i obawy o stan globalnej gospodarki zaciążyły na cenie ropy – powiedział Jun Inoue, ekonomista Mizuho Research Institute w Tokio.
Ropa WTI z grudniowych kontraktów drożeje w piątek rano o niespełna 0,1 proc. do 63,73 USD.