Nałogowy sukces polskich drobiarzy

Kwitnąca branża nie może się zatrzymać — wciąż inwestuje i wciąż rośnie

Chwilo, trwaj! Tego można życzyć naszym producentom drobiu, którzy od wejścia do UE rokrocznie notują wzrost produkcji — ostatnio o ponad 6 proc. Wiele wskazuje na to, że w tym roku dynamika będzie nawet dwucyfrowa.

— Co roku zadajemy sobie w branży pytanie, czy to już koniec wzrostu. Na szczęście, co roku odpowiedź brzmi: nie. 2015 r. też zapowiada się dobrze — mówi Jacek Lewicki, prezes Drosedu.

Druga fala

Zakłady drobiarskie zaczęły z wysokiego „c” — od 10,6-procentowego wzrostu produkcji w pierwszych dwóch miesiącach. To efekt inwestycji poczynionych przez wszystkich czołowych graczy, które właśnie zaczynają na siebie zarabiać.

— Mamy do czynienia z drugą potężną falą inwestycji. Pierwsza była związana z dostosowaniem zakładów do norm unijnych. Teraz branża inwestuje w podniesienie efektywności — tłumaczy Piotr Kulikowski, prezes Indykpolu. — W skali całej branży drobiarskiej nakłady sięgają 1 mld zł w skali 2-3 lat — szacuje szef Drosedu.

Jego zdaniem, powinny przełożyć się na wzrost produkcji w tym roku na poziomie co najmniej 10 proc.

— Nie wiemy, jak większa podaż wpłynie na rentowność branży. W ubiegłym roku cały przyrost produkcji pochłonął eksport. Dopóki będziemy w stanie zwiększać sprzedaż zagraniczną, dobra koniunktura w branży powinna się utrzymać — uważa Jacek Lewicki. Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa (KRD), jest przekonany, że mamy solidne podstawy do dalszego wzrostu eksportu.

— Większość naszych towarów trafia na wymagające rynki Europy Zachodniej, jak Niemcy, Wielka Brytania czy Francja, co dowodzi, że spełniamy najwyższe wymagania jakościowe. Nowe i perspektywiczne rynki zbytu to m.in. RPA, Benin i Kongo — tam jesteśmy na początku drogi. Atrakcyjnie wyglądają też państwa azjatyckie, w tym Chiny, ale na razie niewiele zakładów ma pozwolenie na eksport na ten rynek — twierdzi Łukasz Dominiak.

Nowi konkurenci

Na ustanowiony w ubiegłym roku kolejny eksportowy rekord (za granicę wysłaliśmy prawie 40 proc. z 1,96 mln ton — jak podaje Krajowa Rada Drobiarstwa) nie miała jeszcze wpływu niedawno odblokowana możliwość uboju rytualnego. Przed dwoma laty mięso halal stanowiło około 10 proc. sprzedaży zagranicznej drobiarzy.

— Odświeżenie starych kontaktów handlowych i zdobycie nowych kontraktów może potrwać nawet rok. Powrót na rynki muzułmańskie powinien być widoczny w 2015 r. Jeśli się uda, to wzrost branży może być jeszcze większy — uważa Piotr Kulikowski. Zwraca uwagę, że to dla producentów ważne rynki, bo zmniejszają ryzyko kursowe.

— Za paszę płacimy w dolarach, a towar eksportujemy za euro, bo 80 proc. eksportu to kraje UE. Umacnianie się złotego jest więc dla nas niekorzystne. Lepiej byłoby zarabiać w dolarach, a to waluta rozliczeniowa w krajach arabskich — wyjaśnia Piotr Kulikowski.

Na Bliskim Wschodzie rośnie jednak konkurencja ze strony Rosji i Ukrainy. Branżowy portal Food Navigator informował o wielkich wschodnich inwestycjach z myślą o eksporcie mięsa halal. Rosja szykuje się do rozpoczęcia sprzedaży do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru. W zeszłym roku wyjechało z niej 65 tys. ton drobiu. W najbliższym czasie, wedle zapowiedzi cytowanego przez portal rosyjskiego ministra rolnictwa, ta liczba ma się podwoić. Na Ukrainie natomiast tylko w ostatnich ośmiu miesiącach 47 zakładów otrzymało certyfikaty halal — podaje Food Navigator.

Nasi producenci dostrzegają zagrożenie ze strony nowych graczy. Dlatego stawiają nie tylko na wzrost eksportu, ale też chcą ponownie pobudzić krajowy rynek. Polacy i tak mocno przebijają unijną średnią, ale to wciąż nie sufit — przekonują producenci.

Tłuste lata kurczaka

— Konsumpcja ustabilizowała się na poziomie 27,5 kg [w UE, według KRD, to około 24 kg — red.], ale mamy jeszcze trochę do ugrania — uważa Jacek Lewicki. — Barierą wzrostu jest czarny PR. Drób nie zwalczył mitów sprzed kilkudziesięciu lat o antybiotykach i hormonach. W zakresie komunikacji i edukacji mamy sporo do zrobienia — dodaje Piotr Kulikowski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Nałogowy sukces polskich drobiarzy