Namioty w standardzie de luxe

Karolina Zawadka
20-06-2016, 22:00

POMYSŁ NA BIZNES: Spanie w namiotach kojarzy się z obozami harcerskimi czy festiwalami. Jednak kemping w Glendorii to rozrywka dla bardziej wymagających

Bliski kontakt z naturą, ale w bonusie niewygoda, wilgoć i komary? Nie musi tak być — uznali twórcy Glendorii, hotelu nad mazurskim jeziorem. Postawili na tzw. glamping. Oprócz standardowych miejsc noclegowych zaoferowali klientom pokoje namiotowe — jedyne w Polsce. Zostały stworzone z myślą dla tych, którzy kochają naturę i nie chcą się od niej odgradzać, jednak wysoki standard jest dla nich ważny.

Wyświetl galerię [1/2]

Artur Kurmin oraz Krystyna Lipska-Blomgren Bogdan Hrywniak

Luksus na skraju lasu

Artur Kurmin oraz Krystyna Lipska- -Blomgren ponad 20 lat temu kupili na Mazurach stare gospodarstwo, wybudowane w latach 30. XX wieku. Początkowo myśleli o domku letniskowym, gdzie spędzaliby czas wolny. Jednak kilka lat temu, zmęczeni intensywną karierą zawodową, postanowili zwolnić. W 2010 r. porzucili warszawskie korporacje, by przenieść się na wieś. Zdecydowali się stworzyć glamping, czyli kemping o bardzo wysokim, hotelowym standardzie. Miejsca glampingowe ze względu na klimat najbardziej popularne są w Afryce. Jednak coraz bardziej cenione są również w Europie, m.in. w Austrii, Francji czy Włoszech, a nawet w Norwegii. Artur Kurmin oraz Krystyna Lipska-Blomgren inspirowali się odbytymi podróżami, podczas których niejednokrotnie spotykali się z tego typu rozwiązaniami. Drugi powód był już czysto praktyczny, ponieważ z postawieniem namiotu nie wiążą się żadne formalności. Teraz Glendoria ma 5 pokojów namiotowych (2-, 3-, 4-osobowe). Każdy z nich posiada oddzielną łazienkę oraz unikatowy wystrój. Ze względu na podwójne zadaszenie oraz kominek w każdym pokoju pobyt w nich jest możliwy również w czasie chłodniejszych i deszczowych dni.

— Nasze pokoje mają nowoczesne, designerskie wnętrza, ale delikatnie nawiązujące do tradycyjnej wsi mazurskiej. To, co czyni je wyjątkowym, to fakt, że zamiast ścian jest brezent — mówi Artur Kurmin.

Hotelowy plan B

Decydując się na pobyt w Glendorii, można wybrać także jeden z pięciu pokoi hotelowych. Pomimo że zamysłem twórców było stworzenie pierwszego w Polsce glampingu, z obawy przed niepowodzeniem tej koncepcji stworzono także kompleks hotelowy — przedwojenne gospodarstwo zaadaptowano na przestrzeń hotelową. Obawy okazały się jednak nieuzasadnione, ponieważ w pierwszym sezonie obłożenie miejsc noclegowych wyniosło 90 proc. Kolejne sezony pokazują pełne powodzenie inwestycji, bo z powodu zainteresowania często brakuje miejsc. Także stara stodoła została przerobiona w klimatyczne miejsce, gdzie goście spożywają posiłki. Jest ona także miejscem służącym do integracji, kiedy aura pogodowa za oknem nie sprzyja rozrywkom na świeżym powietrzu.

Glamour na łące

Założyciele Glendorii zdecydowali się także na uruchomienie Camp SPA — we współpracy z firmą Madame La Mode. Zamiast białych kafelków i sterylnych pomieszczeń właściciele proponują SPA na świeżym powietrzu. Kolejnym atutem może być serwowana w Glendorii naturalna żywność z lokalnych upraw.

— Mamy ogród warzywno-ziołowy, sad pełen owoców oraz stado szczęśliwych kur. Na talerze naszych gości trafiają grzyby, jagody i maliny zbierane w otaczających Glendorię lasach. Mięso pochodzi z lokalnej ubojni, a ryby z zaprzyjaźnionej rybaczówki — dodaje właściciel Artur Kurmin.

Glendoria ma do zaoferowania także basen, fragment linii brzegowej jeziora z prywatna plażą, wypożyczalnie rowerów i kajaków oraz 40 hektarów zielonych pól i łąk, skąd do cywilizacji jest daleko. Właściciele Glendorii nie inwestują w reklamę i marketing — przekonują, że nie muszą.

— Wyprodukowano u nas kilka programów telewizyjnych, głównie kulinarnych. Gościliśmy w Glendorii Pascala Brodnickiego, Annę Starmach, Andrzeja Polana — mówi Artur Kurmin.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Zawadka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu