Biotechnologia, w porównaniu z innymi branżami, to studnia bez dna, o czym na własnej skórze przekonują się właśnie założyciele spółki NanoVelos. Firma, w którą dwa lata temu zainwestował polsko-izraelski fundusz Giza Polish Ventures (GPV), znów rozgląda się za inwestorami.
— Prowadzimy rozmowy z kilkoma podmiotami z Polski i zza oceanu — mówi prof. Tomasz Ciach, założyciel NanoVelos.
Fundusz Giza, który posiada 50 proc. udziałów NanoVelos, powstanie w spółce, zaprzeczając tym samym krążącym po rynku plotkom, że szuka kupca na swój pakiet. Zaprzecza również druga strona. Marek Borzestowski, twórca Wirtualnej Polski, a obecnie partner w GPV, zapewnia, że nie ma takich planów.
— Spółka radzi sobie bardzo dobrze. Jesteśmy zadowoleni z wyników prac badawczych, które ostatnio przeniosły się do Izraela. Z wyjściem z inwestycji jeszcze poczekamy — mówi Marek Borzestowski.
Prof. Tomasz Ciach potwierdza, że badania idą w dobrym kierunku — spółka dostała ostatnio dwa duże granty badawcze. Z pomocą być może przyjdą też inwestorzy z NewConnect. Rozważany jest debiut na giełdzie, gdzie spółka chce pozyskać 20 mln zł na badania kliniczne nad lekiem onkologicznym wykorzystującym jej wynalazek — cukrową platformę (swojego rodzaju transporter) do podawania np. substancji przeciwnowotworowych. Na początek na tapetę wzięła stosowaną w chemioterapii doxorubicynę. Jej wynalazek ma znacznie szersze zastosowanie.
Transporter jest zrobiony z biodegradowalnego cukru, który „przewozi” leki do miejsca ich przeznaczenia, czyli np. w przypadku chorób nowotworowych do komórek rakowych. W środku cukrowej nanocząsteczki znajdzie się substancja czynna danego leku, która nie będzie uwalniana po drodze. Ma to istotne znaczenie m.in. w przypadku bardzo toksycznych farmaceutyków. Dzięki temu, przekonują wynalazcy, leki będą bezpieczniejsze dla pacjentów i bardziej efektywne. Transporter znajdzie zastosowanie również w kosmetykach, suplementach diety czy lekach weterynaryjnych. Na technologii zarobią również inni przedsiębiorcy, m.in. z branż farmaceutycznej i kosmetycznej. NanoVelos będzie podpisywał umowy-licencje, na których podstawie partner będzie mógł sprawdzić, czy cukrowy wynalazek jest w stanie przetransportować ich substancję.
— W sprawie licencji rozmawiamy już z dwoma firmami, w tym jedną farmaceutyczną — mówi prof. Tomasz Ciach. © Ⓟ