Narasta problem z produkcją ropy

Materiał partnera
13-05-2016, 10:40

Mimo delikatnego odreagowania spadkowego cen ropy naftowej notowania tego surowca wciąż utrzymują się na relatywnie wysokim poziomie. W ostatnim czasie kupującym na rynku ropy naftowej sprzyjały przede wszystkim informacje napływające z trzech państw: Kanady, Libii oraz Nigerii.

Już od ubiegłego tygodnia inwestorzy śledzą sytuację w Kanadzie, posiadającej jedne z największych zapasów ropy na świecie, będącej kluczowym jej producentem, a jednocześnie ważnym partnerem Stanów Zjednoczonych w handlu surowcami energetycznymi. W kraju tym wybuchł potężny pożar lasów, który zmusił do ewakuacji dziesiątki tysięcy ludzi, a dodatkowo doprowadził do wstrzymania produkcji ropy naftowej z okolicznych piasków roponośnych. Według najnowszych szacunków, poziom zaniechanej produkcji ropy to ponad milion baryłek dziennie — jest to ponad jedna trzecia całkowitego wydobycia ropy naftowej w Kanadzie sprzed wybuchu pożarów. Chociaż w ostatnich dniach sytuacja w tym kraju się poprawiła, to powrót do produkcji sprzed klęski żywiołowej zajmie prawdopodobnie kilka tygodni.

Z problemem spadku produkcji ropy naftowej zmaga się ostatnio także Libia. Zresztą, w tym kraju nie jest to żadna nowość — już od czasów arabskiej wiosny z 2011 r. w Libii trwają wewnętrzne walki i utrzymuje się napięcie polityczne, które przekłada się na trudną sytuację gospodarczą kraju. Brak stabilności władz Libii prowadzi do częstego wstrzymywania prac wydobywczych na polach naftowych, do przejmowania ropociągów przez coraz to nowe grupy wpływu, a także do częstego zamykania portów, z których eksportuje się ropę do innych krajów. Obecnie problemem w Libii jest wstrzymanie eksportu ropy naftowej z jednego z portów, co może spowodować zapełnienie magazynów i w dalszej kolejności ograniczenie produkcji.

Niepokojące informacje napływają także z Nigerii. W tym kraju sytuacja polityczna również jest niestabilna od wielu lat, co nie pozostaje bez wpływu na produkcję ropy naftowej. W ostatnich dniach doszło do ataków na infrastrukturę naftową w Nigerii, co zmusiło niektóre spółki do ewakuacji pracowników i wstrzymania wydobycia. W rezultacie, produkcja ropy naftowej w Nigerii spadła do poziomu 1,69 mln baryłek dziennie. Tak niskie wartości notowano ostatnio w 2007 r. (1,68 mln baryłek dziennie), a niższe w 1994 r., kiedy to produkcja wyniosła 1,46 mln baryłek dziennie.

DOROTA SIERAKOWSKA
analityk Domu Maklerskiego BOŚ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Narasta problem z produkcją ropy