Spośród krajów byłego ZSSR, rynek jakościowy najlepiej rozwija się w Rosji, gdzie funkcjonują normy krajowe i międzynarodowe.
Lokalne i międzynarodowe standardy jakości i bezpieczeństwa współistnieją na jednym rynku. Przeważają jednak te pierwsze. Taka właśnie jest specyfika Rosji, Ukrainy czy Białorusi.
Niestety w tych krajach brakuje statystyk o wydawanych certyfikatach SZJ. Natomiast z ISO Survey, badań prowadzonych przez międzynarodową organizację ISO, wynika, że do końca 2003 r. na Białorusi 120 przedsiębiorców uzyskało certyfikat SZJ według norm z serii ISO 9000, na Ukrainie niecałe 400 organizacji, w Rosji ponad 2,1 tys. certyfikatów.
— Rozwój rosyjskiego rynku certyfikacji jest znacznie bardziej dynamiczny w porównaniu z innymi krajami byłego ZSSR — twierdzi Anatolij Błyński, dyrektor departamentu doradztwa systemów zarządzania jakością w Rosyjskiej Agencji Wsparcia Małych i Średnich Przedsiębiorstw.
Kontrola nad placówką
Aleksander Myśkow, szef EcoMS Consulting, twierdzi, że normami ISO interesują się przede wszystkim zachodnie koncerny, które otwierają swoje oddziały w Rosji.
— Certyfikacja to popularna miara dla zagranicznych firm, pozwalająca uzyskać pewność, że lokalne placówki pracują i są zarządzane w Rosji w ten sam sposób co w Europie, Ameryce itd. Obecnie narzędzie to jest wykorzystywane przez władze firm do zarządzania i sprawowania kontroli nad lokalnymi jednostkami — mówi Dmitri Jarcew, audytor wiodący w rosyjskim oddziale Det Norske Veritas.
Jednym z powodów skłaniających rosyjskie firmy do certyfikacji systemów według międzynarodowych norm jest związek z międzynarodowymi lub po prostu zagranicznymi nabywcami, inwestorami, bankami, ubezpieczycielami itp.
— Drugi trend stanowi certyfikacja w państwowych rosyjskich firmach, zwłaszcza działających w przemyśle ciężkim, które wdrażają systemy na podstawie rosyjskich norm, zgodnie z Narodowym Systemem Certyfikacji Rosyjskiej GOSSTANDART. Nie zapominajmy też o rosyjskim systemie certyfikacji na bezpieczeństwo produktu — w wielu przypadkach obligatoryjnym. Importerzy, którzy go zlekceważą, nie mają szansy sprzedać swoich produktów na Wschodzie — wyjaśnia Aleksander Myśkow.
Bez reklamy
Certyfikacja SZJ, zgodna z międzynarodowymi wymaganiami, jest popularna także wśród sektorów nastawionych na eksport produktów.
— Chodzi przede wszystkim o przemysł metalurgiczny, paliwowy, energetyczny, ciężki oraz sektor IT. Ponadto SZJ wprowadza branża żywnościowa, a także telekomunikacyjna, reprezentowana przez zagraniczne spółki w Rosji — wylicza Dmitri Jarcew.
W zasięgu certyfikacji SZJ znalazły się także branże związane z budową statków (w tym kosmicznych), farmacja oraz budownictwo.
Jak zapewnia Anatolij Błyński, wprowadzanie SZJ w struktury organizacyjne nie jest efektem presji rynku.
— Rosyjscy przedsiębiorcy raczej nie wymagają od swoich kontrahentów dokumentów potwierdzających systemowe zarządzanie w firmie — twierdzi Anatolij Błyński.
— Niewiele jest także klientów, którzy zdecydowali się na SZJ ze względu na korzyści marketingowe. Certyfikat nie jest traktowany przez rosyjskie organizacje jako pretekst do przeprowadzenia kampanii reklamowych — zapewnia Dmitri Jarcew.
Jeśli chodzi o międzynarodowe systemy, to 80 proc. certyfiktów wydaje się na SZJ według ISO 9001.
— Natomiast na zgodność z normami z grupy ISO 14001 i OHSAS 18001 wydanych jest 15 proc. ogółu certyfikatów. Systemy te cieszą się popularnością zwłaszcza w branży paliwowej. Wzrasta zainteresowanie systemem bezpieczeństwa żywności HACCP (2 proc. wydanych certyfikatów). Oczekujemy także, że Rosję czeka wkrótce fala wdrożeń takich systemów jak TS 16949 (dla branży motoryzacyjnej) czy AS 9100 (dla lotnictwa) — obecnie stanowią one około 3 proc. wydawanych certyfikatów — wylicza Dmitri Jarcew.