Nasdaq zdołał pokonać barierę 2200 punktów

Przemysław Barankiewicz
opublikowano: 2001-05-04 00:00

Nasdaq zdołał pokonać barierę 2200 punktów

Środa rozpoczęła się od stabilizacji na giełdzie w Tokio. Indeks Nikkei nie zdołał pobić kolejnego tegorocznego szczytu, gdyż część inwestorów zaczęła realizować wcześniejsze zyski. Sprzyjała temu 4-dniowa przerwa z okazji corocznego „Złotego Tygodnia”. Cały świat zaskoczyła za to giełda na Filipinach. Mimo poważnej groźby wojny domowej, indeks manilskiej giełdy PSE zyskał nieco ponad 4 proc.

W Europie giełdy rozczarowały się danymi makroekonomicznymi czołowych krajów Eurolandu. W kwietniu w Niemczech, Francji i Włoszech po raz pierwszy od 1999r. spadła produkcja przemysłowa. W Londynie liderem spadków były papiery Vodafone.

Jedna z największych brytyjskich spółek poinformowała o emisji akcji o wartości 3 mld USD (11,85 mld zł), co zaowocowało 3,5-proc. spadkiem wartości jej akcji. W Niemczech najsłabsze były papiery Deutsche Post. Cena największej europejskiej poczty spadła o 7 proc. Powodem były zamiary pozbycia się kontrolnego pakietu akcji spółki przez niemiecki rząd już w przyszłym roku.

W USA dane o kwietniowych zamówieniach przemysłu jeszcze raz potwierdziły, że groźba recesji powoli oddala się. Odczuwają to amerykańskie indeksy. Dow Jones zbiera siły do ataku na 11 tys. punktów. Ta bariera pozostaje nie do pokonania od września 2000 r. Być może udałoby się to w środę, ale na przeszkodzie stanął Exxon Mobil. Naftowy sektor ucierpiał z powodu danych o rosnących zapasach surowca, co grozi mocnym spadkiem jego cen.

Na rynku zaawansowanych technologii najlepsze były spółki związane z sieciami komputerowymi. Jeśli jeszcze raz okaże się, że Cisco, okręt flagowy tej branży, jest najczulszym barometrem giełdowej koniunktury za oceanem, to przyszłość rynku Nasdaq rysuje się w różowych kolorach. W środę akcje spółki zyskały kilkanaście procent, a wskaźnik Nasdaq zakończył sesję powyżej poziomu 2 200 punktów po raz pierwszy od 7 marca.