Naśladuj GE, inwestuj w auta na wodór

GRA
opublikowano: 2015-04-29 11:21

Idzie przełom w ogniwach wodorowych, które można wykorzystać w samochodach. Za 10 lat takie auta będą stanowiły kilka procent rynku.

Ogniwa paliwowe są jak grafen – to technologia o fantastycznym potencjale, ale – póki co – bez sensownego zastosowania – usłyszałam od Brytyjczyka przybyłego na berlińską konferencję technologiczną IDTechEx.

Bloomberg

Ale oto zbliża się szansa na przełom. Firma doradcza IDTechEx przedstawiła prognozy, według których do 2025 r. samochody elektryczne napędzane energią z ogniw wodorowych będą stanowiły kilka procent rynku całego rynku samochodowego na świecie.

- Kto chce na nich zarobić, musi się śpieszyć! – zarekomendowali autorzy raportu.

Co to jest ogniwo paliwowe? To coś, co przekształca energię chemiczną z paliwa (np. z wodoru) w energię elektryczną. Nie wszyscy jednak wierzą w ogniwa. Zdecydowanie krytykuje je np. Tesla, a sceptyczni są: Volkswagen, PSA, Fiat i Mazda. Przychylnym okiem patrzą za to na ogniwa: General Motors, BMW, Daimler, Ford i Suzuki, a entuzjastyczni są: Toyota, Nissan, Honda i Hyundai.

Jak widać, podmiotów przychylnych ogniwom jest sporo. A skoro tak, to – zdaniem IDTechEx – to ostatnia chwila dla poważnych przedsiębiorstw na inwestycje w tę technologię. Rynek jest jeszcze u dołu krzywej rozwoju, która będzie się wznosić, m.in. dzięki innowacjom (choćby związanym z ekologicznym węglowodorem).