Nastroje szkodzą złotemu

Konrad Ryczko, DM BOŚ
opublikowano: 04-09-2018, 22:00

Obserwowane podbicie notowań dolara amerykańskiego i spadek na rynkach akcji to reakcja na wzrost awersji do ryzyka wśród inwestorów.

Kapitał odpływa z rynków wschodzących, co uderza bezpośrednio nie tylko w tureckiego lira, rubla czy południowoafrykańskiego randa, ale takżę w koszyk walut krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w którym jest też złoty. Inwestorzy negatywnie odnoszą się do ostatnich doniesień z frontu wojen handlowych, na którym sugestie, iż Kanada mogłaby pozostać poza układem handlowych w zakresie tworzonego NAFTA2 zostały bezpośrednio przeniesione na relację USA — Chiny.

Poszczególne instytucje finansowe zaczynają już szacować ujemny wpływ niedawnych ceł i taryf na globalny wzrost (wstępnie szacowany na minus 14 pkt. baz.). W czwartek będziemy świadkami wprowadzenia nowych taryf na produkty z Chin, co najpewniej wywoła reakcję Państwa Środka. W przypadku złotego sama reakcja na zmiany globalnych nastrojów jest obecnie ograniczona — pozostaje jednak ryzyko zainicjowania dłuższego trendu deprecjacyjnego. Ostatnie dane makro dotyczące przemysłowego indeksu PMI były najgorsze od 22 miesięcy sygnalizując, iż szczyt koniunkturalny jest już za nami. Dodatkowo struktura PKB za drugi kwartał 2018 r. potwierdza scenariusz spowolnienia dynamiki, gdyż docelowo możemy spodziewać się schłodzenia konsumpcji, co przy braku inwestycji wyraźnie przełoży się na dane zbiorcze. Dodatkowo brakuje czynnika wspierającego w postaci oczekiwań na zacieśnienie polityki monetarnej ze strony Rady Polityki Pieniężnej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Ryczko, DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Nastroje szkodzą złotemu