Zła sytuacja na światowych rynkach nie ogranicza się już tylko do znacznych spadków cen akcji spółek. Mamy do czynienia z realnymi problemami płynnościowymi największych światowych instytucji finansowych i przypadkami bankructw.
W poprzednim tygodniu informacje o problemach instytucji finansowych napływały głównie ze Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Ostatnie dni przynoszą jednak wysyp informacji o problemach podmiotów z Europy kontynentalnej. Dodatkowo wzrost ryzyka politycznego w Rosji oraz spadki cen ropy naftowej doprowadziły do poważnych problemów także na tamtym rynku.
Na tym tle sytuacja polskich instytucji finansowych wygląda całkiem dobrze. U nas rynek dopiero się rozwija i nie obraca się na nim w tak dużym stopniu, jak w USA czy Europie Zachodniej, instrumentami pochodnymi — opcjami czy kontraktami swap. Dlatego polskie instytucje najprawdopodobniej nie angażowały się znacząco w te instrumenty. Również nasza firma nie inwestowała w nie, skupiając się przede wszystkim na Europie Środkowej i Wschodniej, dzięki czemu uniknęliśmy zaangażowania w tracące wartość akcje globalnych instytucji — takich jak AIG, Citigroup czy Wachovia. Niestety zła koniunktura na rynku prowadzi do ucieczki inwestorów także z akcji i rynków wschodzących, przez co obserwujemy znaczne przeceny również na warszawskiej GPW.
Adam Drozdowski