Nasze finanse mają się dobrze
OPTYMISTYCZNIE: O naszym sektorze finansowym można dziś mówić już tylko dobrze — uważa Piotr Kamiński, dyrektor departamentu spółek publicznych i finansów KPWiG. fot. Grzegorz Kawecki
Prezesi banków, ich dyrektorzy finansowi, szefowie funduszy inwestycyjnych i największych polskich przedsiębiorstw zastanawiali się wczoraj nad drogami rozwoju sektora finansowego.
— Skok, jaki dokonał się w polskim systemie bankowym pozwala na przekonanie, że sektor finansowy naszego kraju w krótszym niż przypuszczano czasie dogoni jakościowo rozwinięte systemy świata — to najważniejsza konkluzja wczorajszej konferencji „Sektor Finansowy w Polsce u Progu 2000 r.”, którego partnerem medialnym był „Puls Biznesu”.
Profity, szczególnie z procesu konsolidacji banków, powinny czerpać polskie firmy. W niedługim czasie — rozmawiano w czasie przerw — będziemy przecież mieli rzeczywiście duży i liczący się poważnie na europejskim rynku bank korporacyjny — połączony BRE Bank i Bank Handlowy.
Potrzeba jeszcze jednak dopracowania obecnych metod i narzędzi analizy finansowej. Zwłaszcza że w niedługim czasie polski sektor finansowy czeka wprowadzenie zupełnie nie znanych dotychczas instrumentów. Ogromny wpływ na przyszłość sektora, zdaniem finansistów, będzie miała działalność funduszy emerytalnych. Ale to dopiero przynajmniej za dwa-trzy lata.