Czytasz dzięki

Nasze flagi są tak podobne

opublikowano: 09-09-2020, 22:00

Swiatłana Cichanouska odwiedziła Polskę akurat w pierwszą miesięcznicę nieuznanych przez demokratyczny świat wyborów prezydenckich z 9 sierpnia, które zmieniły Białoruś.

Data raczej przypadkowa, związana z programem pobytu żywego symbolu białoruskiego przebudzenia nie tylko w Warszawie, lecz również na XXX Forum Ekonomicznym w Krynicy… pardon, w Karpaczu — takie przejęzyczenie jest wśród weteranów eventu powszechne. Wizyta miała oprawę półoficjalną, oczywiście bez formalnego protokołu. W każdym razie Służba Ochrony Państwa traktowała gościa nie tylko w stolicy, lecz także w forumowym hotelu Gołębiewski u stóp Śnieżki porównywalnie z premierem. Co nie dziwi ze względu na okoliczność, że Swiatłana Cichanouska pierwszy raz od czasu faktycznego wydalenia jej przez Aleksandra Łukaszenkę z Białorusi opuściła bezpieczne miejsce pobytu na Litwie. W instytucjach Unii Europejskiej przemawiała jedynie zdalnie.

Wśród warszawskich punktów jej pobytu większość miała wymowę symboliczną. Największym konkretem w dłuższym horyzoncie czasowym było uruchomienie nowego Domu Białoruskiego, który ma stać się czymś na kształt ambasady państwa prawdziwie niepodległego, z flagą oczywiście biało-czerwono-białą, która Aleksandrowi Łukaszence kojarzy się złowrogo z naszą. Rzecz jasna nie ma mowy o jakichkolwiek kontaktach nowej placówki z oficjalną ambasadą sąsiadującego z Polską państwa, na której wisi flaga skopiowana z dawnej radzieckiej republiki związkowej. Dom Białoruski naturalnie wywołuje historyczne skojarzenia z funkcjonowaniem po stanie wojennym biura Solidarności w Brukseli, które ówczesna propaganda partyjno-rządowa traktowała mniej więcej jak Wolną Europę. Przy czym nasza flaga zarówno we wspomnianym biurze, jak też w placówkach dyplomatycznych PRL była taka sama (jedynie orzeł różnił się koroną), zatem pęknięcie Białorusi w sferze symboli jest znacznie głębsze.

Na forum Swiatłana Cichanouska była gościem m.in. sesji „Europa po pandemii: Solidarność, Wolność, Wspólnota?”. Potwierdziła najważniejszą prośbę do innych narodów, przede wszystkim sąsiadujących. Wszystko, co dzieje się obecnie za naszą granicą na Bugu, to wewnętrzna sprawa Białorusinów, obowiązkiem przebudzonego społeczeństwa jest samodzielne rozwiązanie tego problemu, zaś wszystkie państwa i organizacje międzynarodowe proszone są o uszanowanie suwerenności republiki z zaledwie 28-letnim stażem niepodległości. Naprawdę aż strach pomyśleć, że z tego przez 26 lat rządzi coraz bardziej autorytarnie były dyrektor sowchozu…

Przypomniała, że podczas demonstracji Białorusini zostali odcięci od internetu i nie wiedzieli, co realnie działo się w kraju. Aresztowania i bicie protestujących uznała za „bardzo poważny błąd popełniony przez nasze władze, bo tej zbrodni im nigdy nie zapomnimy i nie wybaczymy”. Podkreśliła, że demonstracje pierwotnie dotyczyły fałszerstwa wyników z 9 sierpnia, ale potem ludzie sprzeciwili się także okrucieństwu reżimu, którego absolutnie się nie spodziewali. Została uhonorowana przez radę programową XXX Forum Ekonomicznego, jeszcze nigdy w dziejach tego eventu żadna nagroda nie była przyznawana w takich okolicznościach. Aleksander Łukaszenka pod wezwaniem o niemieszanie się w wewnętrzne sprawy Białorusi także się podpisuje, ale interpretuje je na swój sposób — 14 września wybiera się do Władimira Putina…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane