„National Geographic” zwiększy konkurencję
Rynek prasy turystyczno-krajoznawczej
Na polskim rynku prasy turystyczno-krajoznawczej ukazuje się prawie 20 czasopism. Wejście jesienią na rynek amerykańskiego giganta „National Geographic”, zdaniem wydawców polskich tytułów, zwiększy konkurencję, ale może również doprowadzić do wzrostu zainteresowania tego typu prasą.
W Polsce ukazuje się blisko 20 tytułów prasy turystyczno-krajoznawczej. Ich nakłady wahają się od 300 egzemplarzy do 100 tysięcy (,,Poznaj świat”). W ciągu ostatniego roku na rynku pojawiło się kilka nowych tytułów, m.in. ,,Voyage”, ,,Podróże”, ,,Sezon”, i ,,Archipelag”. Z wyjątkiem ,,Vo-yage” i ,,Sezonu” pisma turystyczne są wydawane przez polskie, w większości nieduże firmy.
Turystyczny boom
Od początku lat 90. z tego segmentu rynku zniknęło wiele tytułów, m.in. ,,Kontynenty”, ,,Widnokręgi” i IMT ,,Światowid”.
— Pojawiła się luka, a zainteresowanie tą tematyką lawinowo narasta. To wyjaśnia możliwość zaistnienia tylu nowych tytułów — mówi Bogusław Węgliński, redaktor naczelny „Poznaj świat”.
Jego zdaniem, na rozwój prasy turystycznej wpłynęło także zniesienie wiz i częstsze wyjazdy Polaków za granicę, gdzie rocznie zostawiają ponad 10 mld USD.
— To tyle, ile obywatele wszystkich państw skandynawskich razem wzięci — wylicza Bogusław Węgliński.
Pisma turystyczne różnicują ofertę i starają się przygotowywać gazety pod konkretnego czytelnika.
— Część nastawia się na opisywanie turystyki wakacyjnej, wyjazdowej, a część tworzy pisma przewodniki dla turysty z plecakiem — opowiada Anna Grąbczewska, dyrektor wydawniczy ,,Voyage”.
Jej zdaniem, na rozwój rynku prasy turystycznej duży wpływ miało pojawienie się z własną ofertą dużych zachodnich biur podróży.
Wkracza „NG”
W październiku 1999 r. ukaże się pierwszy numer polskiej edycji ,,National Geographic”. Wydawcą pisma będzie Gruner + Jahr.
Wydawcy czasopism działających dotychczas na rynku chętniej mówią o tym, że wejście,,National Geographic” będzie przyczyną problemów konkurencji niż ich samych.
— Ze wględu na formułę i cenę „National Geographic” będzie raczej konkurował z ,,Voyage” niż z nami. Przede wszystkim cena tego periodyku będzie stanowiła poważną barierę w osiągnięciu przez niego nakładu zbliżonego do naszego — uważa Bogusław Węgliński z „Poznaj świat”.
Jego zdaniem, tematyka obu pism będzie się częściowo pokrywać, ale „National Geographic” nie zajmuje się polskimi sprawami.
Na temat tego, komu rzeczywiście zaszkodzi wejście na rynek „NG”, zdania w branży są wyraźnie podzielone.
— Nie boimy się konkurencji „National Geographic”. Ze względu na tematykę będzie ono konkurować z ,,Poznaj świat” — twierdzi Tomasz Chojnacki z ,,Poznaj swój kraj”
— Pojawienie się „National Geographic” uderzy w budżety reklamowe wszystkich pism. Będzie to jednak dobre uzupełnienie oferty czytelniczej, dostępnej w chwili obecnej na polskim rynku — zaznacza Anna Grąbczewska.
— Polska edycja „National Geographic” będzie się ukazywała z miesięcznym opóźnieniem, więc jeśli ktoś bardzo interesuje się tą tematyką i zna język, sięgnie po wcześniejsze wydanie angielskie — dodaje Bogusław Węgliński.
Jego zdaniem, 40-milionowy polski rynek jest w stanie wchłaniać nowe pisma, a doświadczenie branży komputerowej potwierdza, że jeśli na rynku funkcjonuje wiele tytułów, to machinalnie wzrasta zainteresowanie nimi.