Nawet szatniarz sprywatyzuje

Agnieszka Berger
opublikowano: 2006-02-10 00:00

Wojciech Jasiński wciąż nie dostał od premiera propozycji objęcia teki ministra skarbu. Podobno ma konkurenta, ale jego nazwisko jest nieznane.

Wojciech Jasiński, poseł PiS, szef sejmowej komisji finansów publicznych, zaufany człowiek braci Kaczyńskich — według lidera PiS, świetny kandydat na szefa Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) — jak twierdzi, wciąż nie dostał od premiera propozycji objęcia teki.

Wprawdzie w środę przyznał, że zaproponowano mu kierownictwo resortu, jednak wczoraj tłumaczył, że tak naprawdę propozycja powinna wyjść od premiera, co dotychczas się nie stało. Wydaje się oczywiste, że oferta pochodziła od Jarosława Kaczyńskiego. Pytanie, czy została ostatecznie uzgodniona z Kazimierzem Marcinkiewiczem oraz na jaką autonomię może liczyć premier w tej sprawie?

— O ile wiem, premier rozważa także inną kandydaturę. Ze mną jeszcze na ten temat nie rozmawiał ani nie umówił się na spotkanie — twierdzi Wojciech Jasiński.

Na giełdzie pojawia się ostatnio w kontekście obsady wakatu w MSP nazwisko Adama Lipińskiego, wiceprezesa PiS.

— Nie sądzę, żeby był kandydatem na to stanowisko — komentuje Wojciech Jasiński.

Poseł nie spodziewa się decyzji przed powrotem prezydenta z USA. Jest gotowy objąć urząd, jeśli premier złoży mu ofertę.

— Nie uważam, żebym był gorzej wykwalifikowany niż kilku poprzednich ministrów — ocenia Wojciech Jasiński.

Kandydat nie kryje sceptycyzmu wobec prywatyzacji. Uważa, że w ostatnich latach w Polsce sprzedano wiele przedsiębiorstw — niekoniecznie z dobrym skutkiem. Zapowiada, że gdyby objął tekę w MSP, z pewnością nie przyspieszałby prywatyzacji w najbliższych 2-3 latach. Co na temat tej kandydatury sądzą ekonomiści? Profesor Jan Winiecki, przewodniczący Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich, nie owija w bawełnę.

— O ile wiem, Wojciech Jasiński to jeden z tych prostaczków bożych z PiS, ziejących ogniem na dźwięk słowa „prywatyzacja”. Nie ma to jednak większego znaczenia. Wprawdzie ten rząd, podobnie jak kilka poprzednich, zapowiada, że nie będzie prywatyzował, jednak kiedy pod koniec roku wyciągną do niego rękę wszystkie roszczeniowe grupy, którym tyle naobiecywał, nie będzie wyboru. Nawet jeśli szefem MSP zostanie szatniarz z restauracji, będzie musiał coś sprzedać — uważa Jan Winiecki.

Bohdanowi Wyżnikiewiczowi, wiceprezesowi Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR), nazwisko Wojciecha Jasińskiego nic nie mówi. Jego zdaniem, ministrem skarbu nie powinien zostać polityk, lecz nie ulegający wpływom politycznym fachowiec, który ma jasną wizję prywatyzacji i będzie ją realizował. Według wiceszefa IBnGR takim ministrem był Jacek Socha.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót