Nepentes odchodzi w dobrym stylu

Agnieszka Berger
opublikowano: 2010-05-20 00:00

Zaczynał rozwożąc leki maluchem w kolorze "zomo". Teraz zarobi fortunę, sprzedając firmę Sanofi-Aventis.

Łukasz Butruk, współwłaściciel producenta dermokosmetyków, rozstanie się ze spółką za 125 mln zł

Zaczynał rozwożąc leki maluchem w kolorze "zomo". Teraz zarobi fortunę, sprzedając firmę Sanofi-Aventis.

Ponad 256 mln zł zapłaci jeden z największych na świecie koncernów farmaceutycznych, Sanofi-Aventis, za niespełna 63 proc. akcji Nepentesa, łódzkiego producenta dermokosmetyków. Na 26 zł ustalono w ogłoszonym wczoraj wezwaniu cenę za akcję należącą do większościowych udziałowców. Mniejszościowi akcjonariusze będą mogli wyjść z inwestycji z większą premią. Sanofi oferuje im po 28 zł za akcję.

— Zależało nam na tym, żeby zapewnić korzystne warunki wyjścia inwestorom, którzy nam zaufali, kiedy wprowadzaliśmy spółkę na giełdę, i 2,5 roku temu kupili akcje po 17 zł. Mam nadzieję, że pozostawimy po sobie dobre wrażenie, bo w przyszłości chcielibyśmy wrócić na parkiet z nowym biznesem — mówi Łukasz Butruk, współzałożyciel i jeden z dwóch głównych akcjonariuszy Nepentesa, a także prezes i twarz firmy.

Strzał w dziesiątkę

Sam dzięki transakcji z Sanofi zainkasuje 125 mln zł. Nie spodziewał się takiego finału, kiedy zaczynał niespełna 20 lat temu.

— W 1991 r. biuro firmy mieściło się w mieszkaniu moich rodziców. Magazyn mieliśmy w garażu. Był styczeń, kiedy ciocia wystukała pierwszą fakturę na maszynie do pisania — takiej z czarnym paskiem, o który można było się pobrudzić. Zapakowałem leki do torby i małym fiatem w kolorze "zomo" zawiozłem je do apteki. Nie sądziłem wówczas, że ta podróż potrwa tak długo i zakończy się tak spektakularnie — wspomina Łukasz Butruk.

Przez pierwszych 10 lat Nepentes był tylko dystrybutorem. I choć w portfolio miał znane marki, takie jak Strepsils, Neo-Angin czy Sudocrem, prawdziwego wiatru w żagle firma nabrała, gdy na przełomie 2001 i 2002 r. wypuściła na rynek pierwsze własne produkty.

— To był największy przełom w dziejach Nepentesa. Ja i mój wspólnik, Marek Orłowski, byliśmy pełni niepokoju, gdy pierwszy raz pokazywaliśmy preparaty z serii Iwostin naszym handlowcom. Obawialiśmy się też o to, jak przyjmą je kontrahenci, lekarze i pacjenci. Na szczęście okazało się, że to był strzał w dziesiątkę — mówi Łukasz Butruk.

Firma zapracowała na własną markę. Strategia okazała się na tyle skuteczna, że międzynarodowy potentat, który chce kupić Nepentesa, zamierza ją utrzymać.

— Nepentes pozostanie też odrębną spółką ze sporą samodzielnością. Sanofi chce wypromować markę w Polsce i całym regionie, którego zdobywanie już rozpoczęliśmy, a być może także poza nim. Pierwsze wyjście za granicę uważam za kolejny, obok rozpoczęcia własnej produkcji, krok milowy w historii firmy. Zaczęło się od wyprawy na Ukrainę. Teraz mamy własne spółki w Rumunii, Bułgarii i na Litwie, a eksport jest jednym z filarów naszego rozwoju — mówi prezes Nepentesa.

To nie koniec

Łukasz Butruk będzie kierował firmą przynajmniej do czasu zakończenia wezwania, czyli do 10 sierpnia, a być może dłużej. Przez trzy lata ma również doradzać Nepentesowi w sprawach strategicznych. Ale już wkrótce chce się zająć nowym biznesem.

— Myślę, że realny termin to przyszły rok, bo w najbliższych miesiącach będę jeszcze mocno zajęty Nepentesem. Chcę odpowiedzialnie i płynnie przekazać zarządzanie firmą nowemu kierownictwu. Potem zamierzam odkurzyć kilka pomysłów, które przez ostatnie lata — z braku czasu — musiałem odkładać na półkę — zapowiada Łukasz Butruk.

Szczegółów na razie na zdradza, ale celuje w podobną branżę.

— Całe moje życie biznesowe kręciło się wokół medycyny. Na tym się znam, więc pewnie pozostanę w tej branży. Zamierzam respektować warunki umowy z Sanofi, więc działalność konkurencyjna nie wchodzi w grę — dodaje Łukasz Butruk.

Marek Orłowski, drugi główny akcjonariusz spółki, pozostanie prawdopodobnie jego biznesowym partnerem.

— Wydaje się, że udana niemal 20-letnia współpraca stanowi solidny funda

90%

Co najmniej tyle akcji Nepentesa chce skupić Sanofi-Aventis. Możliwość wycofania spółki z GPW to warunek powodzenia wezwania.