Gdy inne spółki z GPW weryfikują prognozy, producent dermokosmetyków jest bliski ich realizacji.
Łukasz Butruk, prezes Nepentesa, nie ma prawa narzekać na wyniki spółki. Jej akcjonariusze też.
— Po trzech kwartałach udało się nam wypracować 14,56 mln zł zysku netto. Wykonaliśmy już 85 proc. rocznego planu — chwali się prezes.
Szanse są tym większe, że producent nie obawia się spowolnienia gospodarczego. Według szacunków firmy badawczej PMR, do 2010 r. rynek dermokosmetyków w Polsce może wzrosnąć dwukrotnie i osiągnąć wartość miliarda złotych. Dynamika sprzedaży Nepentesa po trzech kwartałach wyniosła 29,5 proc. i jest dwukrotnie wyższa od i tak dużej 15-procentowej dynamiki rynku mierzonej wartością sprzedaży aptecznej.
— Z jednej strony liczymy, że część klientów zrezygnuje z droższych marek aptecznych na rzecz naszych produktów. Z drugiej, nie wierzymy, że klienci zrezygnują z kosmetyków aptecznych na rzecz tych sprzedawanych w supermarketach — prognozuje prezes.
Producent kosmetyków Iwostin nie ogranicza się do działalności w Polsce. Po dziewięciu miesiącach roku sprzedaż eksportowa wzrosła o 41 proc., do 9,1 mln zł. Największy wzrost spółka zanotowała w Rumunii i Bułgarii. Na przełomie I i II kwartału 2009 r. dermokosmetyki Nepentesa pojawią się także w Rosji. Spółka skorzysta z pomocy rosyjskiego partnera. Nieco później pojawi się na Ukrainie.
— Mamy trzy możliwości wejścia z dermokosmetykami na tamtejszy rynek: poprzez współpracę z lokalnym dystrybutorem, zakładając własną organizację albo poprzez przejęcie lokalnej firmy. Zastanawiamy się dziś, która z opcji będzie najkorzystniejsza — wyjaśnia prezes.