Nerwowe wyczekiwanie na piątkowe dane

Amerykańscy inwestorzy z nerwową niecierpliwością wyczekiwali w czwartek na piątkową publikację rządowych danych o stanie rynku pracy i zatrudnieniu.

Te z czwartku rozczarowały. Liczba tzw. nowych bezrobotnych zamiast oczekiwanego niewielkiego spadku wzrosła do 269 tys. Bardziej niepokojące okazały się dane o zamówieniach w przemyśle. 

NYSE, Wall Street
Zobacz więcej

NYSE, Wall Street

Bloomberg

I choć spadły o 1,5 proc. w czerwcu, nieco mniej od prognoz, jednak był to drugi z kolei relatywnie mocny spadek tego wskaźnika. Nastroje psuł też odczyt zamówień na dobra trwałego użytku, choć raczej pokrył się z projekcjami ekonomistów. Problem w tym, że spadek sięgnął 4 proc. w ujęciu ogólnym, zaś bez uwzględniania środków transportu o 0,4 proc.

Niestety nie są to sygnały mogące potwierdzać rozwój amerykańskiej gospodarki, już bardziej na zadyszkę.

Tak więc o kierunku w jakim podążać może Wall Street w najbliższym czasie może rozstrzygnąć jakość danych, które poznamy w piątek (w tym o stopie bezrobocia i zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym i przemyśle).

Odbicie na rynku ropy naftowej pozwalało akcjom koncernów energetyczno-paliwowych utrzymywać się na niewielkich plusach. 

Na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 0,02 proc. Wskaźnik S&P500 rósł o 0,02 proc. zaś technologiczny Nasdaq zyskiwał 0,13 proc.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nerwowe wyczekiwanie na piątkowe dane