Na parkiet dotarły wszystkie przewidziane na dzisiaj istotne dane makro. Znów miały mieszany charakter.
Indeks S&P/Case-Shiller obrazujący zmiany cen domów w 20 największych amerykańskich aglomeracjach spadł w lutym o 3,5 proc., mocniej niż oczekiwali analitycy.
Rozczarował również odczyt wskaźnika zaufania konsumentów, który spadł w kwietniu bardziej niż przewidywali analitycy.
Pozytywne impulsy napłynęły za to ze strony wskaźnika cen nieruchomości FHFA, który w lutym wzrósł o 0,3 proc. przy prognozie rzędu 0,1 proc. Optymizmem powiało też z Richmond. Indeks tamtejszego oddziału Fed, obrazujący koniunkturę gospodarczą w tej części USA zwyżkował do 14 pkt. wobec poziomu 7 pkt, jaki oczekiwali analitycy.
Nieznacznie prognozy przekroczyła też liczba sprzedanych nowych domów.
W efekcie publikacji tych informacji, po około trzech kwadransach handlu, w górę szły indeksy spółek reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki, na czerwono świecił z kolei rynek technologiczny, na którym z nerwowością inwestorzy oczekują posesyjnej prezentacji danych kwartalnych Apple.
Przed nami jeszcze informacje o sprzedaży nowych domów, zaufaniu konsumentów i indeksie cen domów.
Zainteresowaniem inwestorów cieszą się papiery Texas Instruments. Jeden z największych amerykańskich producentów układów scalonych pochwalił się ambitną prognozą na bieżący kwartał zakładającą zysk na akcję w przedziale 30-38 centów, podczas gdy średnia oczekiwań analityków wyniosła „jedynie” 32 centy.
Dobre wyniki pierwszych trzech miesięcy bieżącego roku skłoniły graczy do kupowania akcji Baker Hughes, trzeciego na świecie pod względem wielkości usługodawcy w sektorze rafineryjnym.
Na wartości zyskują też udziały Rambusa. Jeden z analityków JPMorgan podwyższył rekomendację dla producenta pamięci z neutralnie do kupuj.