Nastroje pogorszyły się po publikacji danych o zaskakującym spadku wydatków Amerykanów w kwietniu i mocniejszym niż oczekiwano spadku zaufania konsumentów.

Sytuację, przynajmniej w segmencie spółek reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki uratowała jednak końcówka. Na finiszu sesji indeks DJ IA zyskiwał 0,11 proc. Z kolei wskaźnik S&P500 rósł o 0,18 proc. Pecha miał technologiczny Nasdaq, który opadł o 0,13 proc.
W kwietniu wydatki konsumentów w Stanach Zjednoczonych spadły o 0,1 proc. w ujęciu skorygowanym sezonowo. Tymczasem ekonomiści prognozowali, że nie zmienią się one wobec marca, kiedy podskoczyły o 1,0 proc.
Z kolei dochody osobiste odnotowały wzrost o 0,3 proc., najniższy od początku roku.
Rozczarowujący okazał się też odczyt indeksu zaufania konsumentów. Spadło ono do 81,9 pkt przy prognozie 82,5 pkt i 84,1 pkt miesiąc wcześniej,
W niełasce handlujących znalazły się udziały studia filmowego Lions Gate. Kurs producenta m.in. kinowego przeboju „Igrzyska Śmierci” spadał o ponad 11 proc. po tym jak firma poinformowała o ponad 8 proc. spadku przychodów w minionym kwartale, wyższym niż zakładali specjaliści. Ich projekcjom nie sprostał również zysk na akcję.
Ale o prawdziwym czarnym dniu mogli mówić udziałowcy Infoblox. Korekta sięgała niemal 40 proc. To pokłosie informacji o odejściu po niemal dekadzie dyrektora generalnego Roberta Thomasa. Na to nałożyła się mało ambitna prognoza finansowa dostawcy usług sieciowych na 12-to miesięczny okres kończący się 31 lipca.