Network Associates szuka partnerów

Kamil Kosiński
opublikowano: 2003-03-12 00:00

Do 2005 roku, rozpoczynający bezpośrednią działalność na polskim rynku, właściciel marek McAffee i Sniffer chce pozyskać ponad 100 partnerów biznesowych. Mają oni pomóc m.in. w promocji nowych spolonizowanych produktów z linii McAffee.

Firma Network Associates, specjalizująca się w oprogramowaniu antywirusowym (marka McAffee) i produktach do zarządzania siecią (Sniffer), powoli zaczyna aktywizować działalność polskiego oddziału. Formalnie powołany we wrześniu 2002 r., nie prowadził on dotychczas praktycznie żadnej działalności.

— Jestem pierwszym zatrudnionym w Network Associates (Poland). Nie oznacza to jednak, że wcześniej nie mieliśmy w Polsce żadnych pracowników. Jak w wielu innych firmach byli to jednak ludzie formalnie zatrudnieni przez oddział niemiecki — tłumaczy Paweł Malak, pierwszy country manager Network Associates w Polsce.

Zadaniem oddziału będzie głównie budowa pozycji firmy jako dostawcy rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa sieci oraz zwiększenie obrotów na lokalnym rynku.

— Dotychczas Network Associates wypracowywało w Polsce obroty rzędu 2-3 mln zł rocznie. Nie mogę powiedzieć, jakie mamy plany na ten rok, bo decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła w naszej centrali — zaznacza Paweł Malak.

Wiadomo, że strategią firmy jest sprzedaż pośrednia. W związku z tym zapowiadane jest stworzenie praktycznie od podstaw silnego kanału dystrybucyjnego.

— Obecnie mamy w Polsce kilku dobrych partnerów obsługujących klientów korporacyjnych oraz kilkunastu kupujących coś od przypadku do przypadku, głównie z myślą o średnich firmach. Stawia to nas o rząd wielkości za głównymi konkurentami. Do 2005 r. chcemy jednak pozyskać ponad 100 aktywnie z nami współpracujących firm partnerskich — informuje Paweł Malak.

Wraz z rozbudową sieci dystrybucyjnej ma następować dostosowywanie produktów do lokalnych warunków.

— Dotychczas spolszczony był tylko jeden z produktów sieciowych McAffee. Teraz w ofercie znajdą się również polskie wersje produktów desktopowych. Nie oznacza to, że w pierwszej kolejności stawiamy na klientów indywidualnych. Wręcz przeciwnie, naszymi głównymi grupami docelowymi są nadal klienci korporacyjni i średnie i małe firmy. Tyle tylko, że większość tych ostatnich korzysta z wersji na pojedyncze stanowiska, a nie sieciowych — dodaje Paweł Malak.