Witold Staniszkis, prezes Rodan Systems, chce, by spółka miała stabilny akcjonariat. Wybrał strategię samodzielnego rozwoju.
„Puls Biznseu”: Niedawno na GPW zadebiutowało Quantum, podobne skalą działalności do Rodana. Dlaczego zdecydowaliście się na NewConnect, który dopiero startuje i nie wiadomo tak naprawdę, jak ten rynek będzie funkcjonował?
Witold Staniszkis: To rynek stworzony właśnie dla takich spółek jak my. Celem jest znaczące zwiększenie wartości spółki w ciągu 2-3 lat i wejście na GPW. Mamy duże zainteresowanie inwestorów. Tworzą się fundusze dedykowane dla nowego rynku. Jesteśmy spokojni o popyt. Rodanem interesują się już nawet zagraniczni inwestorzy strategiczni. Jednak spółka ma konkretną strategię samodzielnego rozwoju.
Może pan wymienić najbardziej znane wdrożenia Rodana?
Na naszej platformie funkcjonuje system ESPI, na którym opiera się sprawozdawczość spółek giełdowych, jesteśmy autorami systemu ANG, śledzącego transakcje giełdowe. Zrealizowaliśmy system do wymiany dokumentów rządowych EWD-P wspomagający wypracowanie stanowiska odnoszącego się do zaleceń Komisji Europejskiej. Nasze oprogramowanie pod nazwą OfficeObjects wspomaga zarządzanie obiegiem dokumentów i informacji w ponad 40 instytucjach.
W 2006 r. mieliście ponad 15 mln zł przychodów i 0,2 mln zł zysku netto. Rentowność nie zachwyca. Jakie są wyniki w tym roku?
Wyniki były obciążone wydatkami na inwestycje. Ponadto amortyzacja wartości niematerialnych i prawnych wyniosła 2 mln zł. Za to w I półroczu 2007 osiągnęliśmy przychody netto 9,8 mln zł, EBITDA 2,6 mln zł, zysk netto 0,7 mln zł. Jako producent oprogramowania firma ma szansę na duże marże, jednak potrzebuje pieniędzy na skomercjalizowanie inwestycji.
Działacie przede wszystkim w Polsce. Czy plany spółki przewidują wyjście na Europę?
Jednym z celów wejścia na NewConnect jest budowa sieci partnerów w skali europejskiej — firm, które będą dystrybuować nasze produkty i tworzyć nowe na podstawie naszej platformy. Rynek UE jest na pewno bardzo perspektywiczny i zamierzamy tam mocno zaistnieć.
Kiedy ruszy oferta?
Oferta zostanie przeprowadzona za 2-3 tygodnie, a debiut planowany jest na połowę września.
Jaką wartość będzie miała emisja Rodana?
Chcielibyśmy uzyskać około 10 mln zł. Nowa emisja będzie stanowić 20-30 proc. kapitału spółki.
Przeprowadzicie private placement?
Tak. Wybierzemy inwestorów, których zaprosimy do złożenia zapisów. Chcemy w ten sposób zapewnić spółce stabilny akcjonariat.
Czy wśród inwestorów Rodana będzie wasz autoryzowany doradca Capital One?
Według moich informacji, Capital One będzie uczestniczyć w ofercie Rodana.
Czy w tym gronie będą też inwestorzy indywidualni i czy nie obawia się pan, że płynność akcji będzie bardzo niska?
Część akcji trafi do osób fizycznych. Proporcje zostaną tak wyważone, by akcje były handlowane, ale jednocześnie chcemy uniknąć spekulacji. Interesuje nas przede wszystkim fundamentalny wzrost wartości. Podpiszemy umowę z animatorem.