NFI Hetman tworzy grupę budowlaną
Fabud otrzyma wsparcie innych branżowych spółek funduszu
ATRAKCYJNA GRUPA: Zdaniem Macieja Dąbka, prezesa NFI Hetman, zorganizowana grupa przedsiębiorstw z tej samej branży będzie znacznie atrakcyjniejsza dla przyszłych inwestorów.
Narodowy Fundusz Inwestycyjny Hetman poważnie rozważa decyzję o kapitałowym mariażu swoich spółek z branży budowlano-montażowej. Prawdopodobny jest też wariant luźnego konsorcjum.
Creditanstalt SCG, firma zarządzająca NFI Hetman, rozważa zbliżenie Fabudu — holdingu skupiającego cztery przedsiębiorstwa budowlane — z innymi branżowymi spółkami portfelowymi funduszu. W efekcie może dojść do powstania luźnej grupy spółek budowlano-montażowych powiązanych umowami konsorcjalnymi bądź nawet związkami kapitałowymi.
— Przygotowujemy projekt takiej struktury, która dzięki efektowi synergii, wpłynie na wyższą dynamikę rozwoju naszych spó- łek — wyjaśnia Maciej Dąbek, prezes NFI Hetman.
Lista jest wciąż otwarta
Prezes funduszu nie chce jednak jeszcze podać pełnej listy przedsiębiorstw, które weszłyby do przyszłej struktury. Wiadomo natomiast, że cały program powinien być gotowy do końca pierwszego kwartału. Jeżeli dojdzie do jego realizacji, jedną z firm, która na pewno wejdzie w skład grupy, będzie Fabud, możliwe też że kopalnie piasku oraz Budostal.
— Duzi inwestorzy oczekują kompleksowej realizacji kontraktu. Dzięki temu ponownie zaczynają się liczyć firmy o dużym i średnim potencjale — twierdzi prezes funduszu.
Kuszące perspektywy
Koniunktura w branży pomogła Fabudowi. Jeszcze niewiele ponad rok temu NFI Hetman rozważał nawet przeprowadzenie spółki przez kontrolowaną upadłość.
Poszukiwani są średni
Przyjęto jednak inne rozwiązanie. Fabud to obecnie holding czterech spółek (wyłonionych ze struktury przedsiębiorstwa). We wszystkich firma posiada stuprocentowy udział. Spółka terminowo spłaca raty ugody bankowej, a na koniec 1998 r. osiągnie 800 tys. zł zysku ze sprzedaży.
— Wśród atutów Fabudu należy wymienić m.in. wykonywanie wielkogabarytowych elementów betonowych, duże doświadczenie w budowie hal hipermarketów. Jednak najważniejsze jest to, że firma odzyskała płynność i posiada pełną zdolność kredytową — podkreśla Maciej Dąbek.