NFI Midas wpadł na konferencji

MGA
opublikowano: 01-12-2011, 00:00

Czy fundusz naruszył obowiązki informacyjne, ciążące na każdej spółce giełdowej? Sprawę zbada nadzór.

Wtorek był wielkim dniem dla Polkomtela, który na zwołanej rano konferencji poinformował o komercyjnym starcie usług superszybkiego internetu LTE. Jednak świętować powinien także notowany na giełdzie fundusz NFI Midas, którego spółka zależna — Mobyland — zarobi na współpracy przy świadczeniu tych usług. Możliwe, że z tego powodu korki od szampana wystrzeliły w jego siedzibie. Firma zapomniała jednak o tym fakcie wcześniej powiadomić akcjonariuszy. Informację o nawiązaniu współpracy z Mobylandem upublicznili bowiem na konferencji przedstawiciele Polkomtela. Sama spółka nigdy wcześniej nie mówiła o umowie z tak znaczącym partnerem.

Także po konferencji milczała na ten temat. Dopiero po zakończeniu sesji wydała lakoniczny komunikat, w którym zawiadomiła rynek o tym, o czym wszyscy już wiedzieli od kilku godzin. Jednak zamiast szczegółowych informacji na temat współpracy z operatorem poinformowała tylko, że właśnie podpisała z nim list intencyjny.

Nie wiadomo, kto w tej sytuacji zawinił. Czy to przedstawiciele Polkomtela wyszli przed szereg i uprzedzili fakty, czy też NFI Midas po prostu zapomniał o obowiązkach, które ma jako spółka publiczna. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że obie firmy są kontrolowane przez tego samego inwestora — Zygmunta Solorza-Żaka. Można by uznać, że współpraca ma charakter rodzinny i nie trzeba się z nią publicznie obnosić, gdyby nie to, że Midas jest notowany na giełdzie.

— To nie jest sposób działania, którego inwestorzy oczekują od spółek giełdowych — komentuje Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII). Według niego, rynek o nawiązaniu współpracy z Polkomtelem powinien być poinformowany przez NFI Midas. I to przed konferencją prasową. Nie wszyscy inwestorzy muszą śledzić to, co się dzieje w firmach, które nie są notowane na warszawskim parkiecie.

— Inwestorów interesuje nie tylko sam fakt nawiązania współpracy ze znaczącym parterem, ale także to, ile ona może potrwać oraz jaki będzie miała wpływ na wyniki spółki. Te informacje są niezbędne, by właściwie wycenić jej wartość — podkreśla prezes SII.

Tym bardziej że umowa z Polkomtelem rozgrzała wyobraźnię inwestorów. Dopiero na wczorajszej sesji mogli oni zdyskontować wiedzę, którą niektórzy mieli już od wtorkowego poranku. Akcje NFI Midas szły w górę nawet o 9 proc., co stawiało spółkę w gronie najbardziej drożejących podmiotów na parkiecie.

— Będziemy wyjaśniać tę sprawę pod kątem obowiązków informacyjnych — zapowiada Łukasz Dajnowicz z KNF.

NFI Midas tłumaczy, że list intencyjny został podpisany we wtorek i spółka poinformowała inwestorów o współpracy z operatorem po jego zawarciu. Na jego podstawie przygotowano i opublikowano raport bieżący.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MGA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / NFI Midas wpadł na konferencji