NFI się nie sprawdza

Robert Grzeszczuk
opublikowano: 11-06-1999, 00:00

Z perspektywy czasu Program Powszechnej Prywatyzacji okazał się nie najlepszym sposobem na prywatyzację przedsiębiorstw państwowych. Z roku na rok zmniejsza się wartość aktywów posiadanych przez Narodowe Fundusze Inwestycyjne. Jest to nie tylko efekt niskiej wyceny giełdowej funduszy i spółek portfelowych, ale także słabych efektów działalności NFI.

DZIŚ JUŻ WIDAĆ, że koszty prywatyzacji z udziałem NFI są znacznie wyższe niż miałoby to miejsce w przypadku prostej prywatyzacji kapitałowej. Ale również efekty działalności funduszy pozostawiają wiele do życzenia.

NA KONIEC I kwartału 1999 r. wartość majątku netto, który znajdował się w posiadaniu narodowych funduszy inwestycyjnych, wynosiła 5,36 mld zł, czyli była o ponad 10 proc. mniejsza niż przed rokiem. Większość funduszy notowała w I kwartale ujemne przychody z inwestycji, podczas gdy rok temu wynik był zdecydowanie dodatni. Rosną także zobowiązania i rezerwy funduszu. Szczególnie tych ostatnich, co jest przede wszystkim efektem pogarszających się wyników spółek portfelowych. Na koniec marca ich wartość wynosi prawie 725 mln zł (wzrost o 19,41 proc. w porównaniu z I kw. Ő98). Tylko pięć spośród piętnastu NFI wykazało niższy ich poziom niż przed rokiem. Jeszcze większy przyrost wykazały koszty działalności NFI (63,04 proc.). To w dużej mierze przełożyło się na stratę netto z inwestycji sięgającą 115 mln zł. Strata netto wszystkich NFI po pierwszym kwartale wyniosła 71 mln zł.

ZDANIEM ANALITYKÓW, jest wiele przyczyn takiego stanu rzeczy, ale istotne źródło tkwi w spółkach parterowych, które wniesiono do programu NFI. W znacznej mierze są to przedsiębiorstwa bardzo kapitałochłonne, które z uwagi na długi okres zwrotu, są mało atrakcyjną inwestycją dla takich instytucji, jak fundusze inwestycyjne. Mogą być natomiast dobrą lokatą dla inwestora strategicznego.

INNY PROBLEM wiąże się z tzw. czynnikiem ludzkim. Dyrektorzy zarządzający w funduszach, którym przyszło się zajmować tymi przedsiębiorstwami, są w większości ludźmi młodymi, nie mającymi zbyt wielu doświadczeń z branżami, w których działają powierzone im spółki. Stąd łatwo o pomyłki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Grzeszczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / NFI się nie sprawdza