Na rynku Catalyst zadebiutowały warte 20 mln zł obligacje poznańskiej spółki Nickel Development. Pieniądze są przeznaczone na realizację dwóch inwestycji mieszkaniowych w Poznaniu oraz pierwszego osiedla Nickel w Warszawie. To początek przygody spółki z rynkiem kapitałowym. Nickel w 2008 r. przygotowywał się do wejścia na główny parkiet, jednak plany pokrzyżował mu kryzys. Czy na zawsze? Niekoniecznie.
— Pierwsze miesiące pod względem sprzedaży są zaskakująco dobre, szczególnie w Warszawie. Dlatego być może zdecydujemy się na rozpoczęcie nieplanowanych inwestycji. Będą finansowane albo przez kolejne emisje obligacji, albo przez wejście na giełdę — mówi Dagmara Nickel, prezes Nickel Development.
Spółka ma bank ziemi na około 3 tys. mieszkań, głównie w Poznaniu. W zeszłym roku sprzedała 130 lokali, w tym roku chce co najmniej 200. W 2011 r. wypracowała 4,8 mln zł zysku netto przy 29-procentowej rentowności. Nazwisko Nickel jest trzecią pod względem rozpoznawalności marką deweloperską w Poznaniu, po Atanerze i Family House.
Jednak grupa rodziny Nickel to także generalne wykonawstwo oraz usługi dla innowacyjnych firm z potencjałem, m.in. z sektora biotechnologii.
— Nickel Technology Park angażuje się w innowacyjne firmy, które nie są organizacyjnie przygotowane do przejęcia przez fundusze venture capital. Możemy dostarczyć im przygotowane pod klucz, w pełni wyposażone laboratoria czy usługi biznesowe, jak księgowość. Na dobry, perspektywiczny pomysł możemy podjąć się spięcia finansowania z zagranicznych funduszy, dotacji europejskich czy nawet własnych pieniędzy. Współpracujemy z ośmioma takimi podmiotamii — mówi Dagmara Nickel.