Nicolas Games śladem Wiedźmina

Karol Jedliński
opublikowano: 2010-09-30 09:36

Gra w konwencji horroru chwieje kursem akcji spółki. Część inwestorów liczy jednak na happy end. A Tomasz Majka, prezes Nicolas Games, liczy na milionową klientelę.

Uzbrojony psychiatra krąży po ruinach Warszawy. Pełen obaw, ale i siły, walczy z niewidzialnym wrogiem. Oto pomysł na "Afterfall: Insanity" grę komputerową w konwencji horroru, jaką zaprezentował wczoraj Nicolas Games.

— Założenie jest proste i ambitne. Ta produkcja ma zawojować świat, czyli sprzedać się w liczbie ponad 1 mln sztuk w dwa lata. Zaczynamy sprzedaż na początku przyszłego roku — zapowiada Tomasz Majka, prezes Nicolas Games.

Dzieci hossy
Jak na nowe informacje inwestorzy, którzy wcześniej miesiącami przełykali informacje o opóźnieniach w projekcie? Wczoraj kurs notowanej na NewConnect spółki spadł o ponad 20 proc. Nie spodobała się gra? Może, ale części giełdowych graczy spodobały się raczej zyski. Od zapowiedzi pokazania gry kilka tygodni temu kurs wzrósł przecież ponad trzykrotnie.

O tym,  ile Nicolas Games może zarobić na grze, czytaj w czwartkowym wydaniu "Pulsu Biznesu".