Nie bójcie się

Agnieszka Morawiecka
opublikowano: 2004-03-03 00:00

Akcesja Polski do Unii nie przyniesie negatywnych konsekwencji w wymianie handlowej waszego kraju — zapewnia Pascal Lamy.

Polscy przedsiębiorcy mogą być spokojni. Przystąpienie waszego kraju do „piętnastki” przyniesie dostęp do dużego rynku i porozumień wielostronnych, dając jednocześnie ochronę przed nieuczciwą konkurencją i łamaniem traktatów handlowych — zapewniał wczoraj polskich przedsiębiorców Pascal Lamy, komisarz UE ds. handlu.

Same plusy?

— Rozszerzenie to dobry interes dla wszystkich. Oczywiście pozostają wciąż do uzgodnienia drobne kwestie, jednak akcesja pozwoli nowym krajom na zwiększenie wymiany handlowej i pozyskanie nowych partnerów — podkreśla Pascal Lamy.

I dodaje, że 1 maja dla nowych krajów członkowskich nie będzie przełomowym terminem, ponieważ 98 proc. dostosowań już się dokonała.

Polska jest siódmym pod względem obrotów partnerem handlowym Unii, a pierwszym wśród przyszłych członków. Według wstępnych danych, po dziewięciu miesiącach 2003 r. eksport do krajów Unii wyniósł 128,2 mld zł. Import do Polski wyniósł w tym okresie 145,6 mld zł.

— Dla firm z krajów, które przystąpią wkrótce do UE, akcesja oznacza wzrost znaczenia na arenie międzynarodowej. Polska dołącza także do bloku, w którym ulokowana jest połowa wszystkich inwestycji bezpośrednich na świecie. To daje jej realną szansę na zwiększenie napływu inwestycji — mówi komisarz UE.

Bez problemu

Zdaniem Pascala Lamy, akcesja otworzy również Polsce dostęp do porozumień handlowych, które Unia zawarła z Rosją. Po przystąpieniu nowych krajów do UE będą one obowiązywać całą „25”.

— Temat wymiany handlowej z Rosją po 1 maja jest w Polsce drażliwy, ale polscy przedsiębiorcy nie mają powodów do obaw w tej sprawie. Co prawda Rosja jest ważnym partnerem handlowym Polski, jednak wymiana handlowa nie stanowi więcej niż 5 proc. waszego obrotu — mówi Pascal Lamy.