Nie lekceważ potencjału pracowników 50+

opublikowano: 04-12-2020, 16:46

Nie tylko żyjemy dłużej, ale też dłużej jesteśmy młodzi. Pracodawcy bagatelizują jednak siłę dojrzałych ludzi. Dlaczego?

Anthony Hopkins międzynarodowe sukcesy w filmie zaczął odnosić jako 54-latek. Dokładnie w tym samym wieku Margaret Thatcher została pierwszą kobietą-premier Wielkiej Brytanii. Sieć McDonald’s założył 52-letni Ray Kroc. Ginette Bedard miała 84 lata, gdy po raz kolejny pobiegła w nowojorskim maratonie. Międzynarodowa firma IDEO zatrudniła 90-letniego projektanta. Tak jest na świecie. A w Polsce?

– Wszyscy mówią o srebrnej rewolucji, od której podobno nie da się uciec z powodu niekorzystnej demografii. Tymczasem co trzeci Kowalski po 50 roku życia czuje się wykluczony z rynku pracy. Kampanie wizerunkowe pracodawców adresowane są głównie do młodych, pięknych i ambitnych, jakby przychodząca z wiekiem dojrzałość nie miała dla przedsiębiorstw znaczenia – zwraca uwagę Maja Gojtowska, ekspertka ds. HR i rekrutacji oraz autorka szeroko komentowanej książki „Candidate experience. Jeszcze kandydat czy już klient?”.

W rezultacie wskaźnik zatrudnienia w grupie powyżej 50 lat wynosi u nas tylko 41 proc. – unijna średnia to 51 proc. W Niemczech sięga zaś 64 proc., a w Szwecji – aż 74 proc. Czym wytłumaczyć niechęć do zatrudniania Kowalskich urodzonych w roku 1970 i wcześniej?

– Z pewnością nie wypływa to z realistycznej i sprawiedliwej oceny przedstawicieli starszego pokolenia Polaków – uważa Maja Gojtowska.

Nastawienie:
Nastawienie:
Dojrzały wiek może być darem lub problemem – zależy to m.in. od tego, jak ludzi po pięćdziesiątce postrzega rynek – mówi Elżbieta Wojtczak, dyrektor generalny Communication Unlimited.
materiały prasowe

50 to nowe 30

Tryskają pomysłami, energią. Są zdrowi, spełnieni i coraz zamożniejsi. Czują się i wyglądają młodziej, niż wynikałoby to z metryki. Takie opinie krążą o ludziach w wieku 50-70 lat. A czy są prawdziwe? Jak najbardziej. Potwierdza to ubiegłoroczne badanie zrealizowane przez firmę Atena Research & Consulting na zlecenie agencji marketingu zintegrowanego Communication Unlimited (CU).

– Wzięliśmy pod lupę pokolenie często nazywane seniorami lub silversami. Te określenia kojarzą się z siwymi włosami, chorobami, zniedołężnieniem i geriatrią. Tymczasem mogliśmy podziwiać osoby pełne entuzjazmu, wigoru, aktywne, nierzadko także na polu zawodowym. Bardzo daleko im do stereotypowego obrazu zrezygnowanych emerytów, którym pozostało już tylko zajmować się wnukami, oglądać nudne seriale w telewizji i rozwiązywać krzyżówki – stwierdza Elżbieta Wojtczak, dyrektor generalny CU.

Badanie opatrzono tytułem „Power Generation”, w wolnym tłumaczeniu: pokolenie mocy. Bo czy można inaczej mówić o grupie, która nie ma ochoty identyfikować się ze starością rozumianą jako rezygnacja z życia towarzyskiego, seksu i randek, a także z kariery zawodowej? W okresie, gdy przeprowadzano ankiety, ludzi po pięćdziesiątce pokazywano jako tych, przed którymi rynek pracy stoi otworem. Ba, widziano w nich szansę na wypełnienie wakatów, skoro brakowało młodych z odpowiednimi kompetencjami i doświadczeniem. Ale działo się to, zanim koronawirus dotarł do Polski.

Elżbieta Wojtczak mniej optymistycznie wspomina czasy przed pandemią. Przyznaje, że pracownikami w wieku 50+ próbowano zapełniać dziury kadrowe. Niemniej oferowano im najczęściej mało ambitne zajęcia. Gdy ubiegali się o stanowiska wymagające większego przygotowania, odprawiano ich z kwitkiem. Opowiada o respondentkach, które mówiły z żalem: „Idąc szukać pracy w wieku 50 lat, jestem przegrana”. „Konkurowałam z młodymi dziewczynami i uważam – nie mam z nimi szans. Bariera wiekowa pali za mną wszystkie mosty”. „Przeszłam duże rozczarowanie zawodowe. W dzień rozpoczęcia przeze mnie pracy okazało się, że wybrali młodszą”.

– Wokół pokolenia powojennego wyżu demograficznego narosło tyle mitów, że – mimo narzekań na brak kandydatów – pracodawcy woleli zatrudniać osoby grubo poniżej 50 roku życia. Pandemia pogorszyła sytuację silversów i wielu z nich straciło nadzieję na powrót do aktywności zawodowej na miarę ich potencjału – twierdzi Elżbieta Wojtczak.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Taka reaktywacja to kwestia samorealizacji. Ale nie tylko. Z tym, że dłużej żyjemy i dłużej jesteśmy zdrowsi, wiąże się wyzwanie.

– Musimy na ten dodatkowy czas zarobić. Stąd biorą się decyzje o coraz późniejszym przechodzeniu na emeryturę. Ale chcieć to jedno, a dostać taką szansę to coś zupełnie innego. Nic dziwnego, że ludzi po pięćdziesiątce martwi kult młodości wyznawany przez wielu przedsiębiorców i menedżerów, którzy najchętniej zatrudnialiby tylko studentów lub świeżo upieczonych absolwentów – ubolewa Sergiusz Prokurat, autor książki „Praca 2.0”.

Fantazja ponad kiełbasą

Jakie mity są dla tzw. baby boomersów najgorsze? Maja Gojtowska wymienia trzy. Pierwszy głosi, że problemy zdrowotne osób dojrzałych przeszkodzą im w sumiennym wykonywaniu obowiązków służbowych (głównie seniorzy są na L4). Drugi stereotyp dotyczy niskich kompetencji cyfrowych (ktoś po pięćdziesiątce nie opanuje oprogramowania w chmurze). Wreszcie trzeci dezawuuje produktywność „siwych włosów” (w pewnym wieku człowiekowi ubywa sił, ochoty i werwy do pracy).

– Każda z powyższych hipotez kłóci się z faktami. Przedstawiciele generacji X często biją na głowę tzw. igreki i zetki pod względem kondycji fizycznej i mentalnej, zaangażowania, odporności. Z łatwością sobie radzą także z nowymi technologiami, co wyraźnie ujawniło się w ostatnich miesiącach. Gdy z powodu epidemii dostęp do stacjonarnych sklepów stał się utrudniony, nasi rodzice, a nawet dziadkowie zaczęli masowo robić zakupy online – uśmiecha się Maja Gojtowska.

Kompleksów wobec młodzieży nie mają z pewnością bohaterowie wywiadów, które złożyły się na wydaną właśnie książkę Joanny Pogorzelskiej „Wiecznie młodzi, czyli pokolenie mocy”. Wśród rozmówców znaleźli się: Jerzy Górski, mistrz świata w triathlonie, który sięgnął dna uzależnienia od narkotyków, by potem dostać się na sportowy szczyt, Paweł Łoziński, wybitny reżyser filmów dokumentalnych, i Beata Borucka, pisarka, blogerka i założycielka strony Mądre Babcie. Wszyscy oni ujawnili swoją niespożytą energię i ogromny apetyt na życie. Jest też Krzysztof Skiba, performer, frontmen zespołu Big Cyc, który twierdzi, że „w tym wieku nic się kończy, a fantazja zwycięży kiełbasę”.

Ta fantazja przeszła próbę w biednej, siermiężnej PRL, a później w nie mniej trudnym okresie adaptowania się do realiów wolnego rynku – przypomina we wstępie do książki Elżbieta Wojtczak: „Warto pamiętać, że pokolenie 50+ to główni aktorzy zmian po roku 1989. Musieli nauczyć się radzić sobie z wieloma wyzwaniami i porażkami. Mają doświadczenie, a także pewnego rodzaju spryt życiowy, który pomógł im przejść przez transformację”. Lekceważenie takiego potencjału należałoby rozpatrywać w kategoriach grzechu zaniechania.

– Nie wszystko jednak zależy od pracodawców, a odcinanie kuponów od dawnych dokonań to droga donikąd. Poszczególni reprezentanci pokolenia silversów powinni pokazać, że ich czas jeszcze nie minął. Dowiodą tego swoją otwartością na technologie oraz nowe umiejętności i wiedzę. Z moich obserwacji wynika, że kto się ciągle rozwija, może liczyć na łaskawsze potraktowanie przez rynek – akcentuje Sergiusz Prokurat.

Najpotężniejszą bronią przeciwko wykluczeniu zawodowemu jest edukacja, w tym samokształcenie. Przed laty Alvin Toffler, amerykański futurolog, powiedział, że „analfabetami XXI wieku będą ci, którzy nie chcą się uczyć, oduczać i uczyć na nowo”. Jego słowa okazały się prorocze.

Poznaj program drugiej edycji "Akademia Lidera - doświadczenia lidera" 2 lutego - 30 marca 2021 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane