Nie ma bata na banki

KAK
02-03-2010, 15:35

 Największe banki Zjednoczonego Królestwa uczciły kryzys... gigantycznymi bonusami i podwyżkami - pisze Bloomberg.

 W 2009 r. Barclays Capital, inwestycyjne ramię Barclays Plc, podniosło płace i bonusy pracowników o... 93 proc. Tylko trochę mniej hojny (+73 proc.) okazał się Royal Bank of Scotland. Ten sam, który jesienią 2008 uniknął plajty dzięki przejęciu przez państwo i gigantycznej pomocy z kieszeni podatników. Z pierwszej trójki brytyjskich banków tylko w HSBC pracownicy inwestycyjnej odnogi nie dostali podwyżki, wręcz przeciwnie – tutaj płace nieznacznie zmalały. Reszta zignorowała wezwania Alistaira Darlinga, brytyjskiego kanclerza skarbu, do trzymania zarobków na wodzy.

- Banki składają czcze obietnice. Mówią politykom i opinii publicznej to, co chce ona usłyszeć. I robią swoje – komentuje Chris Roebuck, wykładowca Cass Business School w Londynie.

Na całym świecie instytucje finansowe opierają się naciskom rządów, chcących ograniczyć zarobki w instytucjach uratowanych kosztem bilionów dolarów z publicznej kasy. W grudniu Alistair Darling wprowadził 50-procentowy podatek od bonusów przekraczających 25 tys. GBP. Miało to zmobilizować banki do wzmacniania kapitału zamiast wypłat premii. Początkowo brytyjski resort skarbu spodziewał się 550 mln GBP wpływów z tego podatku. Nie docenił apetytu finansistów na bonusy – najnowsze kalkulacje wskazują, że fiskus zainkasuje od nich aż 2 mld GBP. Same Barclays, HSBC, RBS i Lloyds Banking Group Plc mają wpłacić 685 mln GBP.

W nadziei złagodzenia gniewu opinii publicznej (i polityków) szefowie Royal Bank of Scotland, Lloydsa i Barclays zrezygnowali z bonusów. Michael Geoghegan, prezes HSBC, ogłosił zaś, że przekaże 4 mln GBP na fundacje wspierające edukację.

- Z PR-owskiego punktu widzenia podatek okazał się po części sukcesem. Pokazał, że rząd chce się rozprawić z bonusami. Z drugiej jednak strony był niewypałem, bo wygląda na to, że zbytnio wypłat nie ograniczył – komentuje Daniel Naftalin, partner londyńskiej kancelarii prawnej Mishcon de Reya.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Nie ma bata na banki