Nie ma danych, ani dobrych cytatów

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2002-07-31 00:00

Wtorkowa sesja nie zaskoczyła inwestorów niczym nowym. Notowania dolara do złotego poruszały się leniwie w przedziale 4,14-4,16, a notowania euro do złotego w przedziale 4,06-4,08. Uwaga inwestorów, działających na tzw. rynkach wschodzących, skierowana była na Brazylię, której waluta straciła w poniedziałek na wartości przeszło 5 proc. Zamieszanie w Ameryce Południowej nie miało jednak większego wpływu na polski rynek. Brak publikacji danych czy ciekawych wypowiedzi pogrążył rynek w marazmie. O godz. 17.00 za dolara płacono 4,154 zł, a za euro 4,105 zł.

Wszystko wskazuje na to, że sytuacja szybko nie ulegnie zmianie. Dziś NBP opublikuje dane dotyczące bilansu płatniczego w czerwcu. Dane powinny być zbliżone do oczekiwań. Jeżeli jednak zaskoczą, może być to impuls, który przyczyni się do ożywienia.

W Europie wtorkowa sesja przyniosła odbicie notowań euro. Po południu kurs EUR/USD znalazł się na poziomie 0,984. Gorsze od oczekiwań dane o koniunkturze konsumenckiej w USA spowodowały dalszy wzrost notowań euro do dolara powyżej 0,9890. O godzinie 17.00 za euro płacono 0,987 USD. Złe wieści z USA wraz ze słabym początkiem sesji na Wall Street przemawiają za dalszym wzrostem kursu EUR/USD powyżej 0,99.