"Nie ma dobrych informacji dla inwestorów"

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 08-02-2010, 06:49

Tydzień temu przewidywali spadki krajowych indeksów o co najmniej 10 proc. Prawie się sprawdziło. Co teraz przewidują eksperci?

Tydzień temu na łamach "PB" kilku analityków zapowiedziało, że w lutym warszawskiej giełdzie grozi około 10-proc. przecena. Czarny scenariusz zaczął się urzeczywistniać już w pierwszym tygodniu miesiąca. Silne tąpnięcia z czwartku i piątku spowodowały, że WIG20 stracił ponad 8 proc.

— Zapowiadany scenariusz korekty materializuje się. Na rynek powróciły negatywne nastroje, a dyskontowanie przez inwestorów informacji płynących z Grecji skutkuje istotnym wzrostem awersji do ryzyka (co widać na umacniającym się dolarze i jenie). Dane makroekonomiczne również nie są jak na razie impulsem do zakupów — zaznacza Bartosz Kulesza, analityk Centralnego Domu Maklerskiego Pekao.

Z sondy "PB" przedstawionej tydzień temu wynikało, że na koniec lutego WIG20 może spaść nawet do 2100 pkt. Autorem tej prognozy był Tomasz Jerzyk z Domu Maklerskiego BZ WBK.

— Ten poziom wynika z klina, który zazwyczaj pojawia się w końcowych stadiach ruchu indeksów i wyczerpuje dotychczasowy potencjał. Przebicie 2309 pkt miało potwierdzić, że WIG20 zaczyna korektę i to w czwartek nastąpiło. Teraz teoretycznym minimalnym celem jest 2087 pkt, choć nie można wykluczyć poziomów 1875 lub 1730 pkt — ocenia Tomasz Jerzyk.

Wszystkie opinie analityków w poniedziałkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane