Nie ma jak pompa

Zbigniew Marecki
opublikowano: 2006-03-01 00:00

Gdy inni szli na piwo, on jechał do ludzi i zarabiał. Zaoszczędził na firmę, która sprzedaje w Polsce szwedzkie pompy cieplne.

Do 1989 r., jak wszyscy, pracował na etacie. Konkretnie: w służbach kwatermistrzowskich Ludowego Wojska Polskiego. W nowej rzeczywistości jednak szybko zrozumiał, że otwiera się pole do popisu dla przedsiębiorczych. Zaczął szukać miejsca dla siebie. Zainteresował się handlem bezpośrednim.

— Popołudnia miałem wolne, więc jeździłem do ludzi i mozolnie budowałem sieć sprzedaży. Związałem się z firmą wyspecjalizowaną w handlu bezpośrednim, która sprzedawała sprzęt gospodarstwa domowego. Nawet dobrze mi szło. Zdobywałem nagrody. Dzięki temu miałem okazję objechać różne strony świata — opowiada Tadeusz Czygier.

Od 1993 r. działał pod własnym szyldem. Firma Handlowa EKO, której współwłaścicielem jest jego córka Aneta Czygier, początkowo zajmowała się tylko handlem.

Najpierw dla siebie...

— Dowiedziałem się od znajomego, że szwedzka firma IVT poszukuje osób, które zajęłyby się dystrybucją i montażem w Polsce produkowanych przez nią pomp ciepła. Ponieważ w tym czasie zacząłem budowę domu, postanowiłem przyjrzeć się szwedzkim rozwiązaniom — relacjonuje Tadeusz Czygier.

Na początek kupił jedynie pompę do własnego domu.

— Chciałem sprawdzić, jak działa. Po doświadczeniach w handlu wiedziałem, że klienta łatwiej przekonać do zakupu, gdy może na własne oczy zobaczyć, jak działa urządzenie — tłumaczy.

Jeździł po Polsce i badał, jakie urządzenia mają konkurenci.

— Po tym rekonesansie przekonałem się, że Szwedzi oferują nie tylko bardzo dobry i sprawdzony wyrób, ale także wysoką kulturę obsługi. To przeważyło — mówi Tadeusz Czygier.

...potem dla innych

Firma zajęła się dystrybucją i montażem pomp IVT.

— Szybko okazało się, że klienci oczekują wszechstronnej obsługi: od projektu, przez wykonanie wykopów w ziemi, montaż urządzeń w kotłowni, do serwisu. Przy okazji pojawiły się też zlecenia dotyczące montażu urządzeń wodno-kanalizacyjnych, ogrzewania podłogowego, centralnego odkurzacza czy kolektorów słonecznych. To zmusiło nas do rozbudowy firmy oraz nawiązania współpracy z wyspecjalizowanymi przedsiębiorstwami — opowiada Tadeusz Czygier.

Obecnie w firmie pracuje dziewięć osób i dwoje współwłaścicieli. W sześć lat w Polsce powstało 25 firm dystrybuujących szwedzkie pompy, produkujących ciepło do ogrzewania i wodę użytkową w temperaturze do 65 stopni Celsjusza. Firma Handlowa EKO osiąga najlepsze rezultaty. Zdołała już sprzedać ponad 70 pomp. W ubiegłym roku osiągnęła przychody roczne ok. 900 tys. zł.

— Montujemy pompy o mocy od 6 do 17 KW. Osobno albo w układach łączonych. Najtańsza, o mocy 6 KW kosztuje od 23,6 tys. zł, a najdroższa do 29 tys. zł — wyjaśnia Tadeusz Czygier.

Z polecenia

Sprawdzają się wszędzie — od domków jednorodzinnych do basenów, ośrodków wypoczynkowych, kościołów i bloków. W Szwecji pomp zainstalowano tak dużo, że producent sprzedaje nowe urządzenia z dużymi opustami. U nas pompy ciepła to jeszcze nowość. Wielu klientów nie może uwierzyć, że ciepło pobierane z ziemi albo odzyskiwane z wody wystarczy do ogrzania nowych obiektów.

Dotychczas największe zlecenie firma wykonała w Szklarskiej Porębie, gdzie w jednym z ośrodków wczasowych na 400 miejsc zamontowała 10 pomp.

— Inwestorów trochę odstraszają początkowe koszty. Zakup pompy, jej montaż oraz budowa systemu rur, które pobierają ciepło z rur dla domu o powierzchni ponad 200 mkw., kosztuje ponad 60 tys. zł. Jednak w przypadku dużych przedsięwzięć koszt inwestycji spłaca się w pięć lat, gdyż znacząco maleją koszty eksploatacji obiektów i nie ma problemów z ochroną środowiska — dodaje Tadeusz Czygier.

Najbardziej cieszy się z tego, że większość jego klientów pochodzi z rekomendacji poprzednich klientów.

— Moje doświadczenie marketingowe pokazuje, że to jest najlepsza reklama dla firmy i dobry prognostyk na przyszłość, bo zadowoleni bardzo dobrze zachęcają innych — uśmiecha się właściciel Firmy Handlowej EKO.