Nie ma kolejki do stoczniowej pomocy

W styczniu 2017 r. wchodzi w życie ustawa, która ma wesprzeć firmy budujące statki. Tłoku chętnych nie ma.

Poprzedni rząd zniszczył polski przemysł stoczniowy, więc pilnie musimy go odbudować — tak w marcu tego roku rządowi urzędnicy uzasadniali konieczność przygotowania przepisów wspierających sektor. Resort gospodarki morskiej przedstawił ustawę o aktywizacji stoczni, którą w lipcu 2016 r. podpisał prezydent Andrzej Duda. W styczniu 2017 r. dokument wchodzi w życie. Przedsiębiorców cieszą nowe przepisy, ale nie ustawiają się w kolejce, by z nich skorzystać.

Podatkowe preferencje

Stoczniowa ustawa przewiduje możliwość płacenia zamiast CIT 1-procentowego podatku od zryczałtowanej wartości produkcji sprzedanej. Chętni muszą złożyć oświadczenie, że nową formę opodatkowania będą stosować przez trzy lata. Rozszerzony zostanie także katalog wyrobów używanych do budowy statków kupowanych z zerową stawką VAT. Stocznie będą też mogły wystąpić z wnioskiem o objęcie terenów, na których budują statki, przywilejami stref ekonomicznych.

— Cieszymy się z nowej ustawy. Bardzo pomoże nam rozwinąć działalność — mówi Andrzej Strzeboński, prezes Szczecińskiego Parku Przemysłowego, który od marca przygotowuje stocznię do wznowienia produkcji. Informację o tym, z których konkretnie zapisów może skorzystać szczeciński park, obiecał przesłać mejlem, zastrzegając, że na ich przygotowanie ma niewiele czasu, bo spółka przygotowuje się do wejścia inwestora. Chodzi o fundusz Mars z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, który wkrótce przejąć ma stoczniowy majątek od Towarzystwa Finansowego Silesia. Upłynęło kilka dni, informacji nie otrzymaliśmy. Arkadiusz Aszyk, członek zarządu Remontowej Holding, zapewnia, że grupa analizuje ustawę, ale decyzję o skorzystaniu podejmie dopiero po wejściu w życie nowych przepisów. Podobnie twierdzą przedstawiciele stoczni Nauta, zapewniając, że nowe przepisy są bardzo przydatne, ale jeszcze nie wiadomo, czy oraz z których skorzystają. W kręgu potencjalnych beneficjentów jest także — przynajmniej teoretycznie — Stocznia Gdańsk.

— Mamy potencjał i kompetencje niezbędne do budowy statków, więc jeśli kiedyś zdobędziemy taki kontrakt, to rozważymy możliwość skorzystania z jej zapisów. Obecnie jednak nastawiamy się głównie na produkcję wież wiatrowych, które nie są objęte przywilejami — twierdzi Tomasz Zmorzyński, rzecznik gdańskiej spółki. Z preferencji nie planuje korzystać stocznia Crist. — W realizacji dużych kontraktów rozliczenie ryczałtowe nie jest dla nas korzystne, wolimy zapłacić CIT. Możliwość skorzystania z szerszego katalogu produktów z zerową stawką VAT mogłaby być ciekawym rozwiązaniem, jednak realizujemy kontrakty dla zagranicznych armatorów i większość materiałów i urządzeń, zgodnie z ich zaleceniem, musimy kupować za granicą, więc z tego przywileju nie możemy skorzystać — mówi Ewa Kruchelska, prezes Crista.

Werdykt Brukseli

Dlaczego stocznie nie ustawiają się w kolejce po rządowe wsparcie podatkowe? Oficjalnie na ten temat trudno uzyskać odpowiedź. Z informacji „PB” wynika, że czekają na wejście nowych przepisów w życie, by sprawdzić, czy Komisja Europejska je zakwestionuje, czy też zgodzi się na ich stosowanie. Firmy liczą też na start krajowych zamówień cywilnych i wojskowych, przy których być może łatwiej będzie skorzystać z podatkowych preferencji. Mogą one być alternatywą dla zagranicznych kontraktów, zwłaszcza z rynku offshore, na którym z powodu niskich cen paliw panowała dotychczas słaba koniunktura. Krajowe zamówienia w najbliższej dekadzie są szacowane na 25 mld zł, ale przygotowania do ich realizacji idą powoli. W połowie roku powstały produkcyjne i finansowe konsorcja, których zadaniem jest budowa dwóch promów pasażerskich, wartości około 900 mln zł, dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Powinny wejść do eksploatacji w 2019 r., ale na razie trwają rozmowy o podziale zadań i projektowaniu. Marynarka Wojenna natomiast chce kupić holowniki za 220 mln zł. Najkorzystniejszą ofertę przedstawiła Remontowa Shipbuilding, ale odwołanie złożyła stocznia Nauta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nie ma kolejki do stoczniowej pomocy