Brian Patterson, partner zarządzający AIG/Lincoln Polska przekonuje, że na rynku nieruchomości nie ma kryzysu. Jego zdaniem, dobre projekty zawsze znajdą nabywców.
Obecnie obserwujemy wzmożone zainteresowanie kupnem naszych domów. Oczywiście pewien wpływ ma na to ogłoszenie przez rząd likwidacji ulgi budowlanej. Uważam jednak, pomijając wszystkie czynniki polityczne, że klienci interesują się zakupem domów, bo teraz jest na to dobry czas. Wpływa na to przede wszystkim obecna sytuacja na rynku.
W dłuższej perspektywie można spodziewać się wzrostu cen mieszkań. Nastąpi on niewątpliwie po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. W Hiszpani i Portugalii po akcesie odnotowano 300-proc. wzrost cen nieruchomości. W Polsce prawdopodobnie nie będzie to tak duży skok, jednak można spodziewać się co najmniej 10-15-proc. wzrostu cen. Oczywiście nie nastąpi to w perspektywie trzech, tylko co najmniej 10 lat. Trudno więc zaprzeczyć, że jest to dobry moment na zakup domu.
Często słyszę opinie, że na zakup domu w Polsce może pozwolić sobie tylko bardzo ograniczona grupa osób. Nie mogę zgodzić się z takimi zdaniami. Nawet przy obecnej sytuacji na rynku, możliwości zakupu domu są duże i to wcale nie dla wąskiego grona osób. Rodziny osiągające dochody rzędu 2-3 tys. USD (8-13 tys. zł) miesięcznie mogą pozwolić sobie na zakup nowego domu.
Większość klientów to młodzi ludzie, których naprawdę stać na produkt najwyższej jakości. Tacy klienci poszukują też dobrych i sprawdzonych firm.
Z myślą o nich, deweloperzy we współpracy z bankami tworzą specjalne programy kredytowe pozwalające na zakup wykończonego „pod klucz” domu.
Mówienie o kryzysie to ostatnio ulubiony temat dziennikarzy. Wielu z nich nie wierzy w powodzenie takich projektów, jak chociażby Osiedle Kampinos. Pojawiają się głosy, że droższe projekty nie znajdą nabywców. Chcę jeszcze raz podkreślić, że w Polsce żyje duża grupa ludzi, których na to stać. Pomimo tego, co czytam w polskiej prasie, uważam, że gospodarka Polski będzie się rozwijać i należy z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Kryzysu na rynku nieruchomości nie ma. Odczuwalne jest pewne spowolnienie, ale to na prawdę nie jest kryzys. Deweloperzy powinni zweryfikować swoje plany pod kątem istnie-jącego na rynku popytu. Należy tak kalkulować inwestycje, żeby klien- ci się znaleźli. Obecna sytuacja oczyści rynek. Pozostaną na nim silni deweloperzy, oferujący najlepszej jakości produkty. Z tego klienci powinni się cieszyć.