„Nie ma żadnej wojny walutowej”

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-04-12 13:24

...twierdzą stratedzy Credit Suisse w raporcie „Doniesienia o wojnie walutowej są znacznie przesadzone”.

Ric Deverell, szef strategii na rynku towarowym, i Anezka Christovova, strateg walutowy, przekonują, że nie ma dowodów świadczących o „znaczącej manipulacji” w minionym roku w grupie G4 (USA, Unia Europejska, Japonia, Wielka Brytania). Doniesienia o takich działaniach, to ich zdaniem „wiele hałasu o nic”.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

- Naszym zdaniem, to co przede wszystkim widać, to ruch w kierunku coraz bardziej eksperymentalnych polityk pieniężnych, których celem jest zwiększenie krajowego popytu – napisali stratedzy Credit Suisse w raporcie.

Włodarze polityki pieniężnej wykorzystują te niekonwencjonalne działania bo obniżenie stóp procentowych niemal do zera nie zdołało pchnąć do przodu gospodarek.

- Jakkolwiek miało to wpływ na kursy wymiany, nie był to główny cel – przekonują Deverell i Christovova.

Zwracają uwagę, że w ujęciu realnym, efektywnym, dolar, jen, euro i funt znajdują się wciąż w przedziale 10 proc. od średniej 30-letniej.

- Niewiele świadczy za tym, że obecne kursy wymiany są znacząco oddalone od poziomu równowagi. Bazując na modelu wartości godziwej Credit Suisse, juan jest jedyną w obecnej chwili walutą znacząco niedoszacowaną  - twierdzą  Deverell i Christovova.