Nie ma zapłaty, nie ma kosztów

Magdalena Krukowska
opublikowano: 2005-09-27 00:00

Czy różnice kursowe można zaliczyć do przychodów lub kosztów? Wszystko zależy od tego, jak się rozliczamy.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Spółka zaciągnęła kredyt w euro. Bank obciążył ją tzw. commitment fee, czyli prowizją naliczoną jako procent od kwoty postawionego do dyspozycji kredytu, ale jeszcze niewykorzystanego przez kredytobiorcę i udokumentował to notą o wysokości tej opłaty kalkulowanej na podstawie umowy. Potrącił ją miesiąc później z następnej transzy kredytu. Jednak w tym czasie kurs waluty wzrósł, więc w złotych opłata kosztowała firmę więcej niż w dniu wystawienia noty. Czy różnicę może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu?

Koszt albo przychód

Różnice kursowe pojawiają się głównie wtedy, gdy kontrahenci rozliczają się w walutach obcych lub korzystają z pożyczek i kredytów dewizowych.

— Z ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych wynika, że jeżeli koszty uzyskania przychodów są wyrażone w walutach obcych, a między dniem ich zarachowania i dniem zapłaty występują różne kursy, podwyższa się je lub obniża o różnice wynikające z zastosowania kursu sprzedaży walut z dnia zapłaty ustalonego przez bank, z którego usług korzystał ponoszący koszt, oraz z zastosowania kursu średniego ogłaszanego przez NBP z dnia zarachowania kosztów — wyjaśnia Renata Kabas-Komorniczak, doradca podatkowy w Roedl Outsourcing.

Tak samo dzieje się z przychodami do opodatkowania, które, zależnie od kierunku różnic kursowych, będą wyższe lub niższe.

— W praktyce nie powinno mieć znaczenia, czy zapłata ma charakter gotówkowy czy bezgotówkowy. Może przybrać formę pieniężną lub kompensacyjną, czyli np. potrącenia, które kodeks cywilny i ordynacja podatkowa dopuszczają jako jeden ze sposobów regulacji zobowiązań podatkowych — twierdzi Renata Kabas-Komorniczak.

To bardzo ważne zwłaszcza dla tych firm, które są członkami zagranicznych grup kapitałowych i rozliczają się, zazwyczaj bezgotówkowo, z innymi członkami grupy w ramach wspólnego systemu płatniczego zwanego nettingiem.

Co to jest netting? Przykładowo: spółka córka w Polsce świadczy usługi dystrybucji spółce matce za granicą i jednocześnie otrzymuje od niej inne świadczenia. Obie firmy rozliczają się na zasadzie potrącenia wierzytelności, a faktyczne operacje finansowe nawet nie występują. Ogranicza to znacznie koszty związane z rzeczywistym transferem waluty.

Musi być pieniądz

Niestety, według obowiązującej wykładni Ministerstwa Finansów, prawo do podwyższenia albo obniżenia przychodów lub kosztów uzyskania przychodów o różnice kursowe działa wyłącznie przy  faktycznym przepływie pieniędzy. Co z tego wynika? Że w podanym na początku przykładzie firma musiałaby zapłacić całą transzę kredytu, a bank zwrócić nadpłaconą kwotę.

— Organy skarbowe uznają, że przy kompensacyjnym rozliczaniu należności i zobowiązań różnice kursowe nie zostają zrealizowane i nie można ich uwzględniać przy ustalaniu podstawy opodatkowania — podsumowuje Renata Kabas-Komorniczak.