Już w przypowieściach Starego Testamentu właśnie siedmiolatka była okresem obrachunkowym. Notabene współcześnie również w takim cyklu uchwalana jest perspektywa finansowa (czyli wieloletni budżet) Unii Europejskiej. Dlatego w siódmym roku naszej inicjatywy naturalny jest komentarz, jak przez pryzmat rankingu można postrzegać ewolucję damskiej przedsiębiorczości w Polsce.
Porównanie sytuacji z lat 2011 i 2017 potwierdza, że nie ma mowy o skrajnościach. Ich biblijnymi symbolami było siedem krów tłustych i siedem dorodnych kłosów oraz tyleż krów chudych i kłosów pozbawionych ziarna. Kobieca przedsiębiorczość w Polsce systematycznie przesuwa się optymistycznie ku wersji dostatniej, ale do osiągnięcia stanu sytości jeszcze jej daleko. W pierwszych latach rankingu głównym problemem, który podnosiły menedżerki z najwyższej półki, było w ogóle przebijanie rozpiętego przez mężczyzn tzw. szklanego sufitu. Obecnie kobiety stanowią już 35 proc. wyższej kadry w polskich firmach wielkich i średnich, ale prezesów w spódnicy (termin oczywiście umowny, co potwierdza tekst obok) jest tylko 5 proc. Porównanie tych udziałów choćby ze sferą polityki potwierdza dysproporcję na niekorzyść dam biznesu przede wszystkim w kategorii tzw. numeru jeden. Ale z drugiej strony — objęcie ważnej prezesury przez kobietę często ma większą wartość niż nawet rządowego resortu, ponieważ wynika z kwalifikacji, a nie z procentowego parytetu płci narzucanego przez polityczną poprawność.
Główna bariera, stojąca na przeszkodzie rozwoju i awansu zawodowego kobiet, nie zmienia się od… początku ludzkości. Jest naturalnie uwarunkowana biologicznie — to oczywiście macierzyństwo i odpowiedzialność za ognisko rodzinne. Mimo postępowych przemian prawnych i społecznych pogodzenie życia zawodowego z rodzinnym to w Polsce wciąż ogromne kobiece wyzwanie, którego nie doznaje i w związku z tym nie rozumie świat męski. Większość dam biznesu uczestniczących w podsumowaniach naszych rankingów i plebiscytów podkreśla, jak silnym oparciem i zarazem odskocznią od życia zawodowego jest dla nich udana rodzina.
Menedżerki częściej niż ich męscy odpowiednicy stawiają na współdziałanie i pracę zespołową.
Odnosząc się do własnych osiągnięć, podkreślają zaangażowanie nie tylko załóg ich przedsiębiorstw, lecz także wspólniczek i koleżanek. W kolejnych edycjach rankingu coraz bardziej zauważalne jest zjawisko, że przebijanie się kobiet przez wspomniany szklany sufit możliwe jest praktycznie w każdej branży, a zależy jedynie od ich osobistej determinacji. Potwierdzają to reprezentowane przez laureatki branże. Specjalistyczne budownictwo, międzynarodowy przewóz towarów, różnorodny przemysł, przetwórstwo mięsa, motoryzacja, zakładowe systemy transportowe — w takich dziedzinach menedżerki realizują swoje pasje. Rzecz jasna w kosmetykach czy farmacji również, ale ostatnio w czołówkach naszych klasyfikacji „naturalne” kobiece specjalności są już w mniejszości…