Komisja Europejska (KE) w nowym składzie, pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen, oficjalnie rozpocznie pracę dopiero 1 listopada, ale przygotowania do zmiany warty już się zaczęły. Są w tym m.in. burze mózgów dotyczące celów klimatycznych, tzw. Europejskiego Zielonego Ładu (European Green Deal). Za jego wprowadzenie będzie odpowiadał, w randze pierwszego zastępcy przewodniczącej komisji i komisarza ds. klimatu, Frans Timmermans.
Sygnały płynące z Brukseli zelektryzowały polskie firmy przemysłowe, zwłaszcza te, które zużywają dużo prądu.
Eksperci już pracują
— O ile poprzednia kadencja Parlamentu Europejskiego upłynęła pod znakiem pakietu zimowego, kluczowego z punktu widzenia energetyki, o tyle obecnie priorytetem dla Brukseli jest przemysł. Nie będzie wielką przesadą, jeżeli powiem, że za chwilę rozstrzygać się będzie być albo nie być naszego przemysłu — mówi Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu (FOEEiG), zrzeszającego m.in. huty, cementownie i zakłady azotowe.
W tej kwestii wypowiedział się Grzegorz Należyty, członek zarządu Siemens Polska.
— W Brukseli ruszają właśnie prace nad dokumentem, który można nazwać nowym pakietem zimowym, ale nie dla energetyki, tylko dla przemysłu. Może mieć charakter rewolucyjny i dotyczyć elektryfikacji zakładów przemysłowych, digitalizacji i wprowadzenia wodoru do procesów produkcyjnych. To istotne dla Polski, która jest krajem bardzo uprzemysłowionym na tle Europy. Przedstawiciele rządu i przemysłu mają tu do odegrania kluczową rolę negocjacyjną — podkreśla Grzegorz Należyty.
Nie powinni też zwlekać. Frans Timmermans będzie miał wprawdzie 100 dni na przygotowanie listy nowych celów klimatycznych, ale na niższych unijnych szczeblach prace trwają już dziś.
— Grupa Ekspercka Wysokiego Szczebla ds. Przemysłu Energochłonnego (High Level Expert Group on energy-intensive industries, HLG) opracowuje projekt długoterminowej strategii dla przemysłu, zwanej także masterplanem dla przemysłu. To właśnie ten dokument będzie wstępem do stworzenia nowego, dużego pakietu legislacyjnego, porównywalnego do pakietu zimowego — tłumaczy Henryk Kaliś.
Przemysł do dekarbonizacji
HLG pracuje już od 2015 r., a od lutego 2019 r. pracuje nad planem dla przemysłu, który ma doprowadzić ten sektor do osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 r.
W tej sprawie odbyły się już trzy spotkania. Ze sprawozdań po ostatnich spotkaniach grupy wynika, że zakończenie prac nad masterplanem przewidziano na 2 października, czyli już na miesiąc przed objęciem stanowisk przez nowych komisarzy. Z roboczej wersji masterplanu, którą „PB” miał okazję przeczytać, wynika, że prace HLG koncentrują się w dużej mierze na tematach związanych z neutralnością klimatyczną i finansowaniem jej wdrażania. Wśród pomysłów pojawia się m.in. opracowanie mapy drogowej dla dekarbonizacji przemysłu energochłonnego. To nowość, ponieważ dotychczas Bruksela mówiła o dekarbonizacji energetyki. W wersji roboczej można ponadto znaleźć zapisy podkreślające wagę kontraktów PPA (power purchase agreement), łączących wieloletnimi umowami wytwórców zielonej energii z jej odbiorcami. Są tam też zapisy dotyczące wykorzystania wodoru, gazu i biomasy, promowane będzie także wykorzystywanie odpadów, w tym ciepła odpadowego.
— Masterplan jest jednym z narzędzi, które nowa Komisja Europejska wykorzysta do realizacji celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. i zapewnienia Europie pozycji lidera w walce ze zmianami klimatu — podkreśla Henryk Kaliś.
Szef FOEEiG dodaje, że dla Polski te przepisy mają fundamentalne znaczenie.
— Dlatego nie wyobrażam sobie, aby mogło zabraknąć naszego głosu w tej dyskusji — zaznacza Henryk Kaliś.
Gdzie są Polacy?
Na razie jednak polski głos może nie być słyszalny. Na liście uczestników zaangażowanych w prace HLG nie ma podmiotów polskich ani urzędników reprezentujących nasz kraj. Są natomiast ogólnoeuropejskie organizacje reprezentujące poszczególne sektory gospodarki, są też zarejestrowane ministerstwa gospodarki 12 europejskich państw, w tym największych: Niemiec, Francji, Hiszpanii i Włoch, nie ma jednak żadnego z polskich ministerstw. Zapytaliśmy Ministerstwo Spraw Zagranicznych o znaczenie prac HLG i przyczyny nieobecności polskich przedstawicieli.
„Organem właściwym do udzielenia odpowiedzi na Pani pytania jest Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT)” — poinstruowało „PB” MSZ.
„Prace tej grupy toczą się w podgrupach, w których przede wszystkim uczestniczą przedstawiciele przemysłu energochłonnego. W dyskusji nt. neutralności klimatycznej polskie interesy przemysłu reprezentowane są przez europejskie stowarzyszenia. Zarówno bariery, jak i wyzwania oraz szanse są dla poszczególnych branż takie same, niezależne od ich umiejscowienia” — napisało „PB” kierowane przez minister Jadwigę Emilewicz MPiT.
— W Brukseli powinno się być na wiele sposobów i na wielu szczeblach — komentuje Paweł Wróbel, prawnik z Gate Brussels, od 15 lat pracujący w Brukseli.
MPiT podkreśla jednocześnie, że w resorcie trwają prace nad strategią niskoemisyjną do 2050 r., uwzględniającą dyskutowaną na forum unijnym neutralność klimatyczną do 2050 r.
„Planowane zakończenie prac nad projektem to czwarty kwartał br.” — poinformowało MPiT.
Europejski bank klimatyczny
Dużą rolę w planach nowej Komisji Europejskiej ma odegrać Europejski Bank Inwestycyjny, który ma się przekształcić w „bank klimatyczny”. Filarem jego polityki kredytowej ma być finansowanie, w jeszcze większym stopniu, odnawialnych źródeł energii, przy jednoczesnym całkowitym wycofaniu się z finansowania projektów opartych na paliwach kopalnych, w tym na gazie. To ważna zmiana dla Polski inwestującej w rynek gazu i energetykę opartą na tym surowcu.


