Nie tak łatwo sfinalizować upadłość

opublikowano: 01-08-2019, 22:00

Lepiej złożyć wniosek o bankructwo na czas. Jeśli sąd go oddali, ewentualne roszczenia popłyną do zarządu

Na koniec czerwca 2019 r. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym opublikowano informacje o upadłości 305 firm — wynika z analiz przeprowadzonych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej. Jeżeli liczba bankructw utrzyma się na podobnym poziomie w drugiej połowie roku, to w całym 2019 r. powinno ich być nieco ponad 600. To byłaby wielkość porównywalna z ubiegłym rokiem — wtedy było ich 615.

BANKRUCTWO NIE JEST OCZYWISTE:
BANKRUCTWO NIE JEST OCZYWISTE:
Temat upadłości wydaje się prosty, ale diabeł tkwi w szczegółach. W niektórych sytuacjach sąd może oddalić wniosek o bankructwo — mówi Andrzej Głowacki, prezes DGA Centrum Sanacji Firm.
Fot. Marek Wiśniewski

Kilkaset oddalonych wniosków

Wniosek o upadłość składa do sądu dłużnik albo wierzyciel. Następnie powoływany jest tymczasowy nadzorca sądowy, który bada sytuację firmy. Sąd ogłosi upadłość, jeżeli dłużnik jest niewypłacalny, czyli jego opóźnienie w wykonywaniu zobowiązań przekracza trzy miesiące.

— Silnym argumentem za postępowaniem upadłościowym jest też sytuacja, w której wysokość zobowiązań pieniężnych przekracza wartość majątku firmy. Stan taki musi utrzymywać się przez okres ponad dwóch lat — tłumaczy Przemysław Furmanek, specjalista w dziale restrukturyzacji z firmy doradczej Lege Advisors.

Po ogłoszeniu upadłości syndyk przechodzi do likwidacji majątku. Zamykają się też wszystkie postępowania egzekucyjne, nawet jeśli komornik już wystawił daną rzecz na sprzedaż. O ogłoszeniu upadłości informuje Monitor Sądowy i Gospodarczy.

— Wierzyciele mają od tego momentu 30 dni na zgłaszanie wierzytelności, jeśli chcą odzyskać pieniądze — tłumaczy Przemysław Furmanek.

Złożenie wniosku o upadłość ma zagwarantować skuteczne przeprowadzenie postępowania upadłościowego, w ramach którego pokryte zostaną koszty związane z jego prowadzeniem, a wierzyciele zaspokojeni w najwyższym możliwym stopniu. Jednak nie zawsze upadłości są finalizowane. W pierwszej połowie tego roku sądy oddaliły wnioski o upadłość w stosunku do 378 firm. W całym 2018 r. dotyczyło to 562 przedsiębiorstw.

Zbyt biedni, by upaść

Główną przyczyną oddalenia wniosku o upadłość przedsiębiorcy jest brak zdolności upadłościowej.

— Oznacza to tyle, że sytuacja przedsiębiorcy jest na tyle zła, że posiadany przez niego majątek nie wystarcza nawet na zaspokojeniesamych kosztów postępowania upadłościowego — mówi Małgorzata Anisimowicz, prezes PMR Restrukturyzacje.

Praktyka pokazuje jednak, że sądy nie otwierają postępowań, w których nie ma szans na zaspokojenie wierzycieli — choćby w najmniejszym stopniu.

— Firmę musi być stać m.in. na pokrycie kosztów zabezpieczenia przedsiębiorstwa, wypłat pensji pracowników i wynagrodzenia syndyka. Zdarza się, że nawet kilka milionów złotych może okazać się niewystarczające, żeby wydzielić kwotę na spłatę wierzycieli, pokryć koszty związane z zabezpieczeniem majątku i bieżącą obsługą do czasu sprzedaży — mówi Przemysław Furmanek.

Przy tym koszty postępowania upadłościowego dla każdego przedsiębiorcy będą inne.

— Bardzo często przedsiębiorcy na różnych etapach kryzysu w firmach potrzebują określenia tych wydatków czy też przeprowadzenia audytu w tym zakresie, aby w przyszłości nie narazić się na odpowiedzialność. Wtedy przygotowujemy taki audyt i wyliczamy koszty postępowania i oceniamy, czy już moment na złożenie wniosku o upadłość jest dobry, czy może warto jeszcze przy udziale doradcy restrukturyzacyjnego powalczyć o firmę inaczej. Problemy mogą być tylko przejściowe — tłumaczy Małgorzata Anisimowicz.

Inne powody

Wniosek może też zostać oddalony, jeżeli firma ma majątek, ale posiadane przez nią aktywa są trudno zbywalne i wymagają specjalistycznej obsługi — chodzi np. o portale internetowe czy komputerowe. Może się też zdarzyć, że w firmie prowadzone jest postępowanie restrukturyzacyjne, które trwa latami — i na końcu do zobowiązań powstałych przed jego otwarciem dochodzą miliony tych powstałych po tym fakcie, a w masie upadłości pozostaje niewiele. Ponadto bywa, że wszystkie aktywa są zabezpieczone na rzecz wierzycieli, a kwota pozostała w masie upadłości nie wystarczy na ich minimalne zaspokojenie.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Przy tym sąd nie oddali wniosku, jeżeli uzna, że obciążenia majątku dłużnika w formie hipotek czy zastawów miały na celu działanie na szkodę wierzycieli — zwraca uwagę Andrzej Głowacki, prezes DGA Centrum Sanacji Firm.

Sąd najczęściej ogłasza upadłość, kiedy wniosek składa podmiot, który ma składniki majątku trwałego o wartości około kilku milionów złotych i zero gotówki w kasie — ale w takim przypadku wzywa zabezpieczonego wierzyciela do wpłaty zaliczki na poczet kosztów postępowania, pod rygorem jego umorzenia. Jeżeli natomiast dłużnik nie ma atrakcyjnego i sprzedawalnego majątku, sąd oddala wniosek o upadłość. Może to zrobić także wtedy, jeśli uzna, że nie ma zagrożenia utraty przez dłużnika zdolności do regulowania zobowiązań.

— Przykładem może być chwilowa zadyszka płatnicza jako efekt błędu w zarządzaniu finansami. Jeżeli sąd stwierdzi, że dłużnik ma dużo majątku i po jego sprzedażyodzyska płynność, to może oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości — mówi Andrzej Głowacki.

Likwidacja spółki

Oddalając wniosek o ogłoszenie upadłości, sąd stwierdza, czy występują przesłanki do rozwiązania podmiotu wpisanego do KRS bez przeprowadzania postępowania likwidacyjnego.

— Jeżeli dłużnik nie ma żadnego majątku, spółka po prostu jest wykreślana z KRS, co oznacza koniec jej bytu prawnego. Z dokumentacją i ewentualnymi roszczeniami pozostaje jej ostatni zarząd lub udziałowcy — mówi Andrzej Głowacki.

Dodaje, że kiedy wniosek o ogłoszenie upadłości zostanie oddalony, trzeba przeprowadzić postępowanie likwidacyjne. Pierwszym krokiem jest zwołanie zgromadzenia wspólników, podjęcie uchwały o rozwiązaniu spółki, a następnie otwarcie postępowania likwidacyjnego. Następnie należy powołać likwidatora, który powinien sprzedać majątek, zarchiwizować dokumenty, ściągnąć należności i przynajmniej w części spłacić wierzycieli.

— Finałem będzie złożenie wniosku o wykreślenie spółki z KRS. Przedtem konieczne jest sporządzenie bilansu likwidacyjnego, sprawozdania likwidatorów z działalności i tym podobne. Trzeba przy tym pamiętać, że likwidacja spółki też kosztuje — należy opłacić wynagrodzenie likwidatora i biura rachunkowego oraz ogłoszenia i obsługę prawną — mówi Andrzej Głowacki.

Dodaje, że niewykreślenie spółki z KRS, tylko jej porzucenie, może skutkować licznymi sankcjami za niepowołanie zarządu, nieodpłatne korzystanie z majątku takiej firmy przez trzecie podmioty oraz brak deklaracji podatkowych i sprawozdań finansowych.

Wniosek na czas

Ponadto eksperci zwracają uwagę, że wierzyciele po oddaleniu wniosku o upadłość mogą występować przeciw członkom zarządu o działanie na niekorzyść spółki poprzez niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w ustawowym terminie.

— Przedsiębiorca jest obowiązany do złożenia wniosku w ciągu 30 dni od momentu, w którym wystąpiły ku temu przesłanki — zwraca uwagę Małgorzata Anisimowicz.

Tymczasem właściciele firm w większości przypadków wychodzą z założenia, że nie jest im to potrzebne, poradzą sobie sami — a później jest już za późno i nawet nie ma szans na ogłoszenie upadłości ze względu na brak pieniędzy na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane