- Po pierwsze, raport OECD koncentruje się na szacowaniu modelu ekonometrycznego, służącego do obliczenia stopy bezrobocia nie powodującej zmian inflacji (NAIRU), a nie do prognozowania inflacji. Autorzy raportu zamiast prognozy przedstawili tylko symulację, która pokazuje, co mogłoby się stać z inflacją gdyby kurs złotego utrzymywał się na niezmienionym poziomie, a gospodarka rozwijała się w tempie prognozowanym na jesieni 2007. Niemniej od tego czasu złoty umocnił się o około 21 proc. wobec dolara i 8 proc. wobec euro, a perspektywy globalnego wzrostu uległy wyraźnemu pogorszeniu. Dlatego traktowanie liczb podanych w raporcie OECD jako prognoz tej instytucji wydaje się nadinterpretacją – napisali w biuletynie ekonomiści banku.
Ich zdaniem silny złoty i głębokie spowolnienie
zagranicą doprowadzą do osłabienia presji cenowej w kraju i spadku inflacji
poniżej 3,5 proc. w 2009 r.