Nie trzeba spłacać wszystkich odsetek
W ubiegłym tygodniu prezydent podpisał ustawę o dopłatach do oprocentowania kredytów udzielanych na własne mieszkanie. Tym samym został utworzony nowy mechanizm, którego zadaniem jest wspomaganie przez państwo budownictwa mieszkaniowego.
Ustawa określa trzy stawki dopłat do kredytów 10 proc., 25 proc. i 50 proc. Stawki te uzależnione są od wysokości dochodów kredytobiorcy oraz wszystkich osób, które będą zamieszkiwać wspólnie z kredytobiorcą w budowanym lub kupowanym mieszkaniu. Dziesięcioprocentowa dopłata może być udzielona osobom, których roczny dochód, osiągnięty w roku poprzedzającym rok, w którym został złożony wniosek, zawiera się w przedziale 95,5-109,6 tys. zł, dwudziestopięcioprocentowa przewidziana jest dla osób osiągających roczny dochód od 72 tys. zł do 95,5 tys. zł, zaś osoby, których roczny dochód nie przekroczył 72 tys. zł mogą liczyć na przyznanie najwyższej, pięćdziesięcioprocentowej dopłaty.
Skala rocznych dochodów uprawniających do stosowania dopłat będzie w przyszłości określana raz do roku w drodze rozporządzenia ministra właściwego do spraw gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej. Dopłaty stosuje się nieprzerwanie przez okres 5 lat od dnia spłaty pierwszej raty kapitałowej, a następnie okres ten może być wydłużany o kolejne dwunastomiesięczne okresy.
Ustawodawca ze względu na to, iż program dopłat „własne mieszkanie” jest formą pomocy dla ludności, udzielanej z środków budżetowych państwa, wyłączył możliwość skorzystania z tej formy finansowania budownictwa przez osoby, które skorzystały z ulgi w podatku dochodowym od osób fizycznych, udzielanej z tytułu poniesienia wydatków związanych z budownictwem mieszkaniowym lub wykupem mieszkania.
UMiRM zakłada, że w latach 2001-2003 w ramach programu zostanie udzielonych odpowiednio 10; 50 i 60 tys. kredytów, a obciążenia budżetu państwa ponoszone z tego tytułu będą wynosić kolejno 12 mln, 240 mln, oraz 460 mln zł.