Przepisy przyjęte 22 maja 2018 r. mają pomóc zmniejszyć ilość śmieci oraz, gdy nie jest to możliwe, znacznie zintensyfikować recykling odpadów komunalnych i opakowaniowych. To pozwoli na stopniowe ograniczanie składowania śmieci. Nowe ustawodawstwo nakłada na państwa członkowskie konieczność wprowadzania konkretnych środków i priorytetowego traktowania działań w zakresie zapobiegania, ponownego użycia i recyklingu, przedkładając je nad składowanie i spalanie, a tym samym urzeczywistniając gospodarkę o obiegu zamkniętym (GOZ).

— Ostateczne zatwierdzenie przez Radę nowych przepisów UE dotyczących odpadów stanowi ważny etap dla rozwoju gospodarki o obiegu zamkniętym w Europie. Nowe wartości w zakresie recyklingu i składowania wyznaczają drogę do lepszego gospodarowania. Naszym głównym zadaniem jest teraz zapewnienie realizacji obietnic zawartych w tym pakiecie. Komisja zrobi wszystko, co w jej mocy, by wspierać państwa członkowskie we wdrażaniu nowych przepisów — podkreśla Karmenu Vella, komisarz ds. środowiska, polityki morskiej i rybołówstwa.
Zmiany w Polsce
Wyznaczono nowe cele recyklingu odpadów komunalnych na szczeblu UE. Wynoszą 55 proc do 2025 r., 60 proc. do 2030 r. i 65 proc. do 2035. Przyjęto również bardziej rygorystyczne metody i zasady obliczania recyklingu, co powinno się przyczynić do lepszego monitorowania rzeczywistych postępów w realizacji GOZ. To oznacza, że w Polsce musi się dużo zmienić.
— W obowiązującym prawie gminy w 2018 r. mają obowiązek poddać recyklingowi lub przygotować do ponownego użycia 30 proc. masy frakcji surowcowej, czyli odpadów łatwiej wykorzystywanych z papieru, metalu, szkła i tworzyw sztucznych — przypomina Julia Patorska, lider zespołu analiz ekonomicznych Deloitte.
Marek Goleń z SGH w Warszawie uważa, że głównym problemem polskiej gospodarkiodpadami jest brak rzeczywistej selektywnej zbiórki u źródła.
— Dzisiaj mamy taki absurd, że 80 proc. gospodarstw deklaruje selektywną zbiórkę, a mamy ponad 70 proc. odpadów zmieszanych. Czas to chyba rozwiązać i zrezygnować z przyzwolenia na to, by mieszkańcy nie segregowali odpadów — mówił Marek Goleń podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (14-16 maja 2018 r.).
Podobnego zdania jest Magdalena Sułek- Domańska z Eneris Ochrona Środowiska, jedna z inicjatorek założonej miesiąc temu Koalicji 5 frakcji.
— Najważniejsza jest jakościowo dobra zbiórka u źródła. By stała się faktem, niezbędne są proste, dostępne i zrozumiałe narzędzia komunikacji na każdym poziomie kontaktu konsumenta z produktem — podkreśla Magdalena Sułek-Domańska.
Najwyżej jedna dziesiąta
Bazując na obowiązku selektywnego zbierania papieru i tektury, szkła, metali i tworzyw sztucznych, nowe przepisy mają się przyczynić do poprawy jakości surowców wtórnych i ich lepszego ponownego wykorzystania.
Za kilka lat dojdą do segregacji kolejne frakcje. Do 2022 r. — zbieranie niebezpiecznych odpadów z gospodarstw domowych, do 2023 r. — bioodpady, a do 2025 r. — materiały włókiennicze.
Składowanie odpadów nie ma sensu w gospodarce o obiegu zamkniętym i może powodować zanieczyszczenie wody, gleby i powietrza. Do 2035 r. ilość składowanych odpadów komunalnych w UE musi zostać zredukowana do najwyżej 10 proc. całkowitej ilości wytwarzanych odpadów.
Zapobiegać i zachęcać
W nowych przepisach przewidziano większe wykorzystanie instrumentów ekonomicznych. Producenci będą ponosili opłaty wyliczone na podstawie kosztów zagospodarowania. Do 2024 r. muszą zostać ustanowione obowiązkowe systemy rozszerzonej odpowiedzialności producenta w odniesieniu do wszystkich opakowań. Konfederacja Lewiatan apeluje do ministra środowiska o jak najszybsze rozpoczęcie prac nad nowym rozporządzeniem w sprawie rocznych wielkości odzysku i recyklingu.
— Przewidujemy, że resort środowiska zdecyduje o podwyższeniu recyklingu odpadów opakowaniowych w 2019 r., co się przełoży na wyższe koszty dla przedsiębiorców wprowadzających produkty w opakowaniach. Zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci” współfinansują oni system odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych. Konsekwencje finansowe mogą być znaczące. Dlatego uważamy, że Ministerstwo Środowiska powinno prace nad rozporządzeniem uruchomić niezwłocznie i jak najszybciej je opublikować, by dać przemysłowi czas na uwzględnienie w budżetach wyższych kosztów — mówi Daria Kulczycka, dyrektor departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.
UE kładzie też nacisk na zapobieganie powstawaniu odpadów i wprowadza cele w odniesieniu do marnotrawienia żywności i odpadów morskich, by się przyczynić do osiągnięcia wyznaczonych przez ONZ celów zrównoważonego rozwoju w tych obszarach.
To będzie obowiązek
Nowe przepisy wejdą w życie 20 dni po ich opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Kraje członkowskie będą je musiały przenieść do swojego prawodawstwa.
— Tym samym odpowiedzialność poszczególnych podmiotów na rynku, w tym producentów wyrobów i opakowań, które trafiają na rynek, nie będzie już tylko dobrą wolą, ale obowiązkiem nałożonym przez prawo — akcentuje Julia Patorska. © Ⓟ
Spore różnice
W ostatnich 20 latach wiele państw członkowskich stopniowo poprawiało swoje wyniki w zakresie gospodarowania odpadami zgodnie z unijnymi przepisami. W 1995 r. w UE składowanych było średnio 64 proc. odpadów komunalnych. W 2000 r. ta wartość spadła do 55 proc., a średni współczynnik recyklingu wyniósł 25 proc. W 2016 r. składowanie odpadów z gospodarstw domowych w całej UE spadło do 24 proc., a współczynnik recyklingu wzrósł do 46 proc. Nadal jednak w poszczególnych krajach UE występują problemy i duże różnice. W 2016 r. 10 państw członkowskich nadal składowało ponad 50 proc. odpadów z gospodarstw domowych, a sześć z nich spalało minimum 40 proc. odpadów.