Nie tylko monitoring do kontroli

Iwona Jackoweska
30-08-2018, 22:00

W ciągu trzech miesięcy do organu nadzoru nad ochroną danych osobowych wpłynęło prawie 2,4 tys. skarg.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) jeszcze przez miesiąc nie będzie podejmował jakichkolwiek działań wobec przedsiębiorców stosujących w swoich firmach monitoring wizyjny. Potem, ale jeszcze w tym roku, powinni liczyć się oni z kontrolami.

Te firmy, które nadal mają problemy z interpretacją nowych przepisów określających zasady przetwarzania danych z monitoringu wizyjnego, mogą sięgnąć po wskazówki UODO zamieszczone na stronie internetowej instytucji. Dr Edyta Bielak-Jomaa, prezes tego urzędu, poinformowała wczoraj, że obecną wersję tego dokumentu wypracowano po szerokich konsultacjach, także z przedsiębiorcami.

— W najbliższym czasie chcemy też skontrolować m.in. giełdę długów i wywiadownię gospodarczą, która wykorzystuje dane ze źródeł powszechnie dostępnych. Skargi na ten podmiot dotyczą też prowadzonego przez tę firmę marketingu — stwierdziła szefowa UODO.

Przypomniała, że do zadań tego organu należy weryfikacja wykonania nakazów zawartych w jego decyzjach. Odbywa się to na bieżąco — i również tego typu wizyt firmy powinny spodziewać się w najbliższym czasie. Przy okazji prezes UODO zaapelowała do administratorów danych o większą czujność, gdy pojawiają się u nich kontrolerzy — w związku z nasilonym zjawiskiem fałszywych kontroli. Zwróciła uwagę, że urząd uprzedza o swoich działaniach, poza tym jego przedstawiciel poza legitymacją powinien mieć też upoważnienie do podjęcia czynności kontrolnych. Zapowiedziała zarazem, że kierowany przez nią organ nie zamierza prowadzić wyścigu na kontrole. Chce badać przestrzeganie prawa przede wszystkim tam, gdzie poważne problemy mogą dotyczyć dużej liczby osób i gdzie istnieją największe zagrożenia dla czyjejś prywatności i ochrony danych.

Jej zdaniem, trzy miesiące obowiązywania nowych zasad tej ochrony, wynikających z unijnego rozporządzenia (RODO), pokazały, że wątpliwości i obaw nie brakuje, o czym mogą świadczyć wstępne statystyki zgłaszanych nieprawidłowości i tysiące pytań o stosowanie tego prawa, które skierowano do urzędu. W omawianym czasie do UODO wpłynęło prawie 2,4 tys. skarg (w całym 2017 r. — prawie 3 tys.). Dotyczą one najczęściej usuwania danych, wymuszania zgody na przetwarzanie i nieuprawnionego przekazywania danych osobom trzecim. Nie wszystkie z tych zgłoszeń spełniają formalne wymagania, co uniemożliwia podjęcie postępowania.

Trudno natomiast na razie ocenić, jak duża jest skala i skutki naruszeń ochrony danych, o których administratorzy muszą — zgodnie z nowymi przepisami — powiadomić organ nadzoru w ciągu 72 godzin, chyba że zdarzenie nie zagraża czyimś prawom i wolności. Urząd przyjął do tej pory 1120 zgłoszeń. Dotyczyły one np. naruszenia poufności danych oraz ich integralności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackoweska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Nie tylko monitoring do kontroli