Nie warto grać przeciwko dolarowi

Mateusz Adamkiewicz, HFT Brokers
opublikowano: 23-03-2016, 22:00

Dolar amerykański wyraźnie tracił po ostatnim posiedzeniu Fedu, na którym zostały obniżone projekcje dla podwyżek stóp procentowych. Skala osłabienia była dosyć zaskakująca, bo rynek i tak spodziewał się takiego scenariusza. Przecena nie trwała jednak zbyt długo, a ten tydzień należy już do dolara i nie inaczej powinno być w najbliższym czasie.

Od początku roku rzeczywiście pojawiło się kilka czynników wpływających niekorzystnie na notowania głównej waluty świata: niepokój na rynku, obawy o wzrost gospodarczy na świecie, słabsze dane z USA i do tego gołębi Fed. Korekta była zatem uzasadniona, ale z drugiej strony na razie nie ma powodów do odwrócenia trendu wzrostowego dolara. Nawet jeśli spadają na niego kolejne małe ciosy, to dolar i tak pozostanie mocny. Dlaczego? Dlatego, że na rynku walutowym na razie próżno szukać jakiejkolwiek alternatywy. Stany Zjednoczone to jedyna gospodarka rozwinięta, która znajduje się w procesie normalizacji polityki monetarnej. Wszystkie inne banki są co najwyżej neutralne, a w większości przypadków zwyczajnie dalej luzują politykę monetarną. Z tego punktu widzenia każda przecena dolara powinna być rozpatrywana jako korekta i niewiele wskazuje na to, aby miało się to zmienić w najbliższym czasie.

Od ostatniego posiedzenia Fedu minęło bardzo niewiele czasu i na razie nie poznaliśmy zbyt wielu istotnych odczytów gospodarczych z USA. Podczas czwartkowej sesji poznamy tygodniowe dane z rynku pracy, indeks PMI dla usług oraz wstępne dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Wspomnienie o możliwości podwyżki stóp procentowych w kwietniu jest raczej obowiązkiem zawodowym członków Fedu, ale przy dobrych danych czerwiec nie będzie wykluczony, a to może oznaczać powrót dolara w okolice tegorocznych szczytów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Adamkiewicz, HFT Brokers

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu