Niebezpieczna zabawa zapasami

RADOSŁAW ZAŁOZIŃSKI
opublikowano: 2012-03-30 00:00

SUROWCE

RADOSŁAW ZAŁOZIŃSKI

dyrektor departamentu zabezpieczeń KGHM

Jednym ze strategicznych planów Chin jest stworzenie w Szanghaju nowego, światowego centrum finansowego. Możliwość tańszego przechowywania towarów i bez obowiązku płacenia podatku jest jednym z kluczowych narzędzi, jakim Państwo Środka chce przyciągnąć do siebie światowy handel. Na przykładzie rynku miedzi można uznać, że do tej pory się to udaje.

W szanghajskich magazynach zgromadzono już ponad 1 mln ton miedzi, najwięcej od 2009 r., kiedy kryzys finansowy uderzył w światową gospodarkę. Pomimo tak wysokiego stanu zapasów wielkie kontenerowce nadal dostarczają do Państwa Środka miedziane katody. Obawy budzi jednak fakt, że budowane zapasy nie są przeznaczone wyłącznie dla konsumentów. Nieoficjalnie pracownicy magazynów, w których materiał jest gromadzony, przyznają, że przypływająca do Chin miedź w coraz większym stopniu wykorzystywana jest w celach spekulacyjnych.

Do niedawna bardzo powszechnym procederem w Chinach było wykorzystanie miedzi jako zabezpieczenia kredytu. Uzyskane w ten sposób pieniądze inwestowane były później, między innymi na rynku nieruchomości. Ze względu na rosnącą obawę przed powstaniem na tym rynku bańki spekulacyjnej rząd w Pekinie ograniczył akcję kredytową lokalnych banków. Jednak to nie odstraszyło spekulantów. Wielu z nich kupuje metal i nim handluje, wykorzystując dużą zmienność ceny miedzi. Biorą oni na siebie ryzyko dużej straty finansowej w przypadku ruchu ceny w innym kierunku niż zakładany. Lokalni inwestorzy są zainteresowani coraz bardziej ryzykownymi instrumentami egzotycznymi, powiązanymi z kursem juana czy przyszłym poziomem stóp procentowych.

Wykorzystywanie miedzi jako materiału do gry spekulacyjnej w Chinach niesie ze sobą wiele zagrożeń. Po pierwsze, zgromadzona ilość surowca powoduje ograniczenie dostępności metalu w innych regionach świata, co jest szczególnie widoczne w Europie. Na Starym Kontynencie znacząco wzrosły premie do katod miedzianych. Po drugie, należy sobie zadać pytanie, jak długo taka gra na zapasach miedzi będzie się odbywać? Intuicja podpowiada, że do momentu, kiedy nie pojawią się spektakularne porażki inwestycyjne, a historia wskazuje, że spekulanci często potrafią zostać ukarani za branie na siebie nadmiernego ryzyka. Jednak co wtedy się stanie z taką ilością zapasów, w obliczu widocznego już spowolnienia w Chinach?