Nieco lepsze nastroje po wizycie ministra

Agnieszka Berger
opublikowano: 2006-02-01 00:00

Jest szansa, by związkowcy z ZEDO spotkali się z hiszpańską Endesą. Do zgody jeszcze daleko, ale ostatnie deklaracje MSP ociepliły atmosferę.

Związkowcy z Zespołu Elektrowni Dolna Odra (ZEDO) wciąż są dalecy od zgody na podjęcie rozmów w sprawie pakietu socjalnego z hiszpańską Endesą — kandydatem do zakupu 85 proc. akcji spółki od Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP). Wygląda jednak na to, że lody powoli się kruszą. Atmosferę nieco ociepliły deklaracje Piotra Rozwadowskiego, wiceministra skarbu, złożone podczas spotkania ze związkami zawodowymi ZEDO, które odbyło się w zeszłym tygodniu.

Minister nie rozwiał

Wiceminister pojechał do elektrowni, by rozwiać wątpliwości związkowców dotyczące m.in. możliwości wrogiego przejęcia Endesy przez grupę Gas Natural, w sprawie którego wkrótce powinien podjąć decyzję hiszpański rząd. Związkowcy obawiają się, że jeśli dojdzie do przejęcia, nowy właściciel Endesy może nie wziąć na siebie podjętych przez nią zobowiązań.

— Akurat tych wątpliwości wiceminister nie rozwiał. Stwierdził, że według informacji resortu skarbu, to przejęcie jest mało prawdopodobne. Z naszych informacji wynika co innego. Być może wszystko wyjaśni się na początku lutego — mówi Robert Balbus, przewodniczący NSZZ Pracowników ZEDO, największego związku w elektrowni.

Prosimy na piśmie

Związkowcy poprosili, by wszystkie odpowiedzi, których udzielał im Piotr Rozwadowski podczas spotkania, resort przekazał im na piśmie.

— Liczymy też, że uzyskamy odpowiedź na nowe pytania, które padły podczas rozmowy z ministrem. Otrzymaliśmy zapewnienie, że ministerstwo bezzwłocznie spełni naszą prośbę. Spodziewamy się pisemnej odpowiedzi w przyszłym tygodniu. Od jej treści uzależniamy zgodę na spotkanie z Endesą — dodaje Robert Balbus.

Jego zdaniem, związkowcy mają po czwartkowym spotkaniu z Piotrem Rozwadowskim jeden powód do satysfakcji.

— Uzyskaliśmy zapewnienie, że jeśli dojdzie do uzgodnień między związkami a inwestorem, ich wynik zostanie parafowany przez przedstawiciela pracodawcy — prawdopodobnie zarząd spółki upoważniony przez właściciela. Dzięki temu zapisy pakietu socjalnego staną się źródłem prawa pracy i zostaną automatycznie przeniesione do układu zbiorowego pracy. To gwarantuje szybkie rozpatrywanie ewentualnych sporów przez sądy pracy zamiast kilkuletniego oczekiwania na wyrok sądu cywilnego — podkreśla Robert Balbus.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface