Niedoszły prezes chce 100 mln EUR od Santandera

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2019-07-04 09:32

Andrea Orcel pozwał Santander. Żąda 100 mln EUR rekompensaty lub ponowne zaoferowanie mu stanowiska prezesa banku, informuje The Guardian.

W styczniu informowaliśmy, że Santander zdecydował iż  Andrea Orcel nie obejmie stanowiska prezesa, na które został powołany we wrześniu. Bank uznał, że byłoby to zbyt kosztowne dla hiszpańskiego banku.

Andrea Orcel, fot. Bloomberg
Andrea Orcel, fot. Bloomberg
None
None

Orcel był gwiazdą europejskiej bankowości. Wcześniej kierował inwestycyjnym pionem szwajcarskiego UBS, gdzie był jednym z najlepiej opłacanych pracowników. Odszedł z UBS, ale nie zrezygnował z należnych premii i odpraw. Kwota musiała być duża, bo ani UBS, ani Santander nie chciały jej zapłacić.

- Stało się obecnie jasne, że koszt zrekompensowania Panu Orcelowi przez Santander zaległych nagród, które zdobył przez minione siedem lat, a także innych wcześniej przyznanych mu premii, byłby sumą znacząco przekraczającą pierwotne oczekiwania rady nadzorczej w czasie kiedy go zatrudniano – informował w styczniu Santander.

Obecnie Orcel domaga się od hiszpańskiego banku 100 mln EUR za zerwanie kontraktu lub powtórnej oferty zostania prezesem Santandera.

W wywiadzie udzielonym wcześniej w tym roku The Financial Times Orcel mówił, że „nie jestem osobą znaną z tego, że odpuszcza, szczególnie wówczas kiedy myślę, że właściwą rzeczą jest, abym nie odpuścił”.