Roman Przasnyski
Open Finance
Pierwsza październikowa sesja na warszawskim parkiecie zaczęła się nieprzyjemnie dla posiadaczy akcji. WIG20 na otwarciu tracił 3,5 proc. Pozostałe indeksy radziły sobie nieco lepiej, ale i w ich przypadku spadki wkrótce po rozpoczęciu handlu przekraczały 2 proc. Na wszystkich giełdach nastroje były jednakowo złe.
Pesymizm nie wynikał z nowych negatywnych informacji. Wskaźniki aktywności gospodarczej w przemyśle okazały się nie tak złe, jak się obawiano. Najgorzej wypadł indeks dla Szwajcarii, sygnalizując kurczenie się gospodarki. W przypadku Polski także nie było powodów do zadowolenia, ale PMI osiągnął wartość minimalnie powyżej 50 punktów, podobnie jak wskaźnik dla Niemiec. W całej strefie euro wskaźnik wyniósł 48,5 punktu i był nieznacznie wyższy, niż się spodziewano.
W gronie naszych blue chipów najgorzej radziły sobie akcje spółek surowcowych. To Po fatalnym dla byków wrześniu także październik zaczyna się dla nich zdecydowanie niepomyślnie. Przekraczające 3 proc. spadki indeksów nie wróżą niczego dobrego.
pochodna sytuacji na rynku ropy naftowej i miedzi, gdzie w piątek notowano silne spadki. W poniedziałek ta tendencja była kontynuowana, choć z mniejszym natężeniem. Papiery KGHM w najgorszym momencie zniżkowały o ponad 6 proc. Nieznacznie ustępowały im akcje PKN Orlen. Walory Lotosu szły w dół o ponad 5 proc. Po nieco ponad 3 proc. zniżkowały akcje Pekao i PKO BP. Lepiej radziły sobie papiery Bogdanki, JSW, PGE i Tauronu. Akcje dwóch ostatnich spółek chwilami notowane były nawet powyżej piątkowego zamknięcia.
Indeks giełdy we Frankfurcie na otwarciu tracił 3,9 proc.
W ciągu dnia jego sytuacja niewiele się poprawiała.
Paryski CAC40 radził sobie nieco lepiej. Po początkowym spadku o ponad 3 proc. zmniejszył spadek do 2 proc. O około 1,5 proc. w dół szedł londyński FTSE. Na większości parkietów naszego kontynentu obraz był podobny. Tylko nieliczne indeksy traciły mniej niż 2 proc. Sesja na Wall Street zaczęła się od spadku indeksów po 0,3-0,4 proc. Za oceanem niedźwiedzie nie wykazywały tak wielkiej aktywności jak w Europie. Nie stanowiło to jednak dla nas większego pocieszenia. Większość wskaźników kierowała się ku sierpniowym dołkom. Wynik ich testowania przyniesie wskazówki dotyczące zachowania rynków w najbliższych tygodniach.
Bykom nieco pomogły lepsze, niż się spodziewano, dane makroekonomiczne zza oceanu. Wskaźnik aktywności tamtejszego przemysłu wzrósł we wrześniu z 50,6 do 51,6 punktu, wydatki na inwestycje budowlane zwiększyły się zaś o 1,4 proc. Pozytywna reakcja widoczna była także w Warszawie, gdzie WIG20 zmniejszył spadek do 2 proc. Ostatecznie stracił 1,93 proc., WIG spadł o 1,7 proc., mWIG40 o 1 proc., a sWIG80 o 1,43 proc. Obroty wyniosły 850 mln zł.