Niedźwiedzie nie odpuszczają

Roman Przasnyski
opublikowano: 2011-10-04 00:00

WARSZAWSKA GIEŁDA

Roman Przasnyski

Open Finance

Pierwsza październikowa sesja na warszawskim parkiecie zaczęła się nieprzyjemnie dla posiadaczy akcji. WIG20 na otwarciu tracił 3,5 proc. Pozostałe indeksy radziły sobie nieco lepiej, ale i w ich przypadku spadki wkrótce po rozpoczęciu handlu przekraczały 2 proc. Na wszystkich giełdach nastroje były jednakowo złe.

Pesymizm nie wynikał z nowych negatywnych informacji. Wskaźniki aktywności gospodarczej w przemyśle okazały się nie tak złe, jak się obawiano. Najgorzej wypadł indeks dla Szwajcarii, sygnalizując kurczenie się gospodarki. W przypadku Polski także nie było powodów do zadowolenia, ale PMI osiągnął wartość minimalnie powyżej 50 punktów, podobnie jak wskaźnik dla Niemiec. W całej strefie euro wskaźnik wyniósł 48,5 punktu i był nieznacznie wyższy, niż się spodziewano.

W gronie naszych blue chipów najgorzej radziły sobie akcje spółek surowcowych. To Po fatalnym dla byków wrześniu także październik zaczyna się dla nich zdecydowanie niepomyślnie. Przekraczające 3 proc. spadki indeksów nie wróżą niczego dobrego.

pochodna sytuacji na rynku ropy naftowej i miedzi, gdzie w piątek notowano silne spadki. W poniedziałek ta tendencja była kontynuowana, choć z mniejszym natężeniem. Papiery KGHM w najgorszym momencie zniżkowały o ponad 6 proc. Nieznacznie ustępowały im akcje PKN Orlen. Walory Lotosu szły w dół o ponad 5 proc. Po nieco ponad 3 proc. zniżkowały akcje Pekao i PKO BP. Lepiej radziły sobie papiery Bogdanki, JSW, PGE i Tauronu. Akcje dwóch ostatnich spółek chwilami notowane były nawet powyżej piątkowego zamknięcia.

Indeks giełdy we Frankfurcie na otwarciu tracił 3,9 proc.

W ciągu dnia jego sytuacja niewiele się poprawiała.

Paryski CAC40 radził sobie nieco lepiej. Po początkowym spadku o ponad 3 proc. zmniejszył spadek do 2 proc. O około 1,5 proc. w dół szedł londyński FTSE. Na większości parkietów naszego kontynentu obraz był podobny. Tylko nieliczne indeksy traciły mniej niż 2 proc. Sesja na Wall Street zaczęła się od spadku indeksów po 0,3-0,4 proc. Za oceanem niedźwiedzie nie wykazywały tak wielkiej aktywności jak w Europie. Nie stanowiło to jednak dla nas większego pocieszenia. Większość wskaźników kierowała się ku sierpniowym dołkom. Wynik ich testowania przyniesie wskazówki dotyczące zachowania rynków w najbliższych tygodniach.

Bykom nieco pomogły lepsze, niż się spodziewano, dane makroekonomiczne zza oceanu. Wskaźnik aktywności tamtejszego przemysłu wzrósł we wrześniu z 50,6 do 51,6 punktu, wydatki na inwestycje budowlane zwiększyły się zaś o 1,4 proc. Pozytywna reakcja widoczna była także w Warszawie, gdzie WIG20 zmniejszył spadek do 2 proc. Ostatecznie stracił 1,93 proc., WIG spadł o 1,7 proc., mWIG40 o 1 proc., a sWIG80 o 1,43 proc. Obroty wyniosły 850 mln zł.